Jacob Grimm and Wilhelm GrimmStary Hildebrand

BokRobot läsutgåva

Böcker

Gratis

Stary Hildebrand

Old Hildebrand

Jacob Grimm and Wilhelm Grimm

Saga · 11 sidor
Uruchomiono: 2026-07-22 18:18BokRobot · Sida 1 / 10

Był sobie raz chłop i jego żona. Proboszcz we wsi miał oko na żonę i od dawna pragnął spędzić z nią cały dzień sam na sam. Żona chłopa również była chętna. Pewnego dnia proboszcz powiedział do niej: «Posłuchaj, droga przyjaciółko, znalazłem sposób, abyśmy mogli spędzić razem cały dzień.

W środę musisz się położyć i powiedzieć, że jesteś chory. Narzekaj i zachowuj się, jakbyś był naprawdę chory. Rób tak aż do niedzieli, kiedy będę kazał. Wtedy powiem w kazaniu, że kto ma w domu chore dziecko, chorego męża, chorą żonę, chorego ojca, chorą matkę, chorego brata lub siostrę, a wybiera się na pielgrzymkę do Göckerlihaugen we Włoszech, gdzie za szylinga dostaje się pół kilograma liści laurowych, ten chory wyzdrowieje od razu.”

BokRobot · Sida 2 / 10
Illustration till Strona 2

„Dam radę” – powiedziała żona.

W środę wieczorem żona chłopa położyła się i jęczała, jak się umówili. Mąż robił wszystko, co mógł wymyślić, żeby jej pomóc, ale nic nie pomagało. Gdy nadeszła niedziela, żona powiedziała: „Czuję się tak źle, że chyba wkrótce umrę, ale jest jedna rzecz, którą chciałabym zrobić przed końcem: chcę dzisiaj usłyszeć kazanie proboszcza.”

Chłop powiedział: „Och, kochanie, nie rób tego. Możesz się pogorszyć od wstawania. Słuchaj, pójdę do kościoła i będę uważnie słuchał, a potem opowiem ci wszystko, co proboszcz powie.”

BokRobot · Sida 3 / 10

„Tak, idź,” powiedziała żona, „i słuchaj uważnie, a potem powtórz mi wszystko.”

Chłop poszedł do kościoła, a proboszcz zaczął wygłaszać kazanie. Powiedział, że kto ma w domu chore dziecko, chorego męża, chorą żonę, chorego ojca, chorą matkę, chorą siostrę, brata lub kogoś innego, i uda się na pielgrzymkę do Wzgórza Göckerli we Włoszech, gdzie pół kilograma liści laurowych kosztuje grosza, ten chory wyzdrowieje natychmiast. Kto chciałby jechać, miał przyjść do niego po nabożeństwie, a on da mu woreczek na liście laurowe i grosza.

BokRobot · Sida 4 / 10

Nikt nie był szczęśliwszy niż chłop. Po nabożeństwie poszedł wprost do proboszcza, który dał mu woreczek i grosza. Potem poszedł do domu, a już w drzwiach zawołał: „Hura, droga żono! Teraz to prawie tak, jakbyś była zdrowa!”

Ksiądz dzisiaj w kazaniu powiedział, że ten, kto ma w domu chore dziecko, chorego męża, chorą żonę, chorego ojca, chorą matkę, chorą siostrę, brata lub kogoś innego, i wyruszy na pielgrzymkę do góry Göckerlihaug we Włoszech, gdzie pół kilo liści laurowych kosztuje szylinga, ten chory natychmiast wyzdrowieje.

BokRobot · Sida 5 / 10

Już dostałem od księcia worek i szylinga i ruszam natychmiast, żebyś prędzej wyzdrowiała!" I poszedł.

Ledwie jednak wyszedł za drzwi, żona wstała, a ksiądz natychmiast przyszedł.

Teraz zostawmy tych dwoje na chwilę i podążmy za chłopem, który ruszył szybko, aby dotrzeć do Göckerlihaugen tak prędko, jak to możliwe. Po drodze spotkał sąsiada.

Sąsiad był handlarzem jaj, który właśnie wracał z targu, gdzie sprzedał swoje jaja. „Niech Bóg cię błogosławi” – powiedział sąsiad – „dokąd tak spieszysz?”

BokRobot · Sida 6 / 10
Illustration till Strona 6

„Do wieczności, przyjacielu” – powiedział chłop. „Moja żona jest chora i dziś słyszałem kazanie księdza, że kto ma w domu chore dziecko, chorego męża, chorą żonę, chorego ojca, chorą matkę, chorą siostrę, brata lub kogoś innego i wyruszy na pielgrzymkę do Göckerlihaugen we Włoszech, gdzie pół kilo liści laurowych kosztuje szylinga, ten chory wyzdrowieje natychmiast. Więc dostałem od księdza worek i szylinga, a teraz wyruszam na pielgrzymkę.”

– Ale słuchaj, sąsiedzie – powiedział handlarz jaj do chłopa – jesteś aż tak głupi, żeby w to wierzyć? Nie wiesz, co to znaczy? Ksiądz chce być sam z twoją żoną przez cały dzień, więc dał ci to zadanie, żeby się ciebie pozbyć.

BokRobot · Sida 7 / 10

– Jezu! – powiedział chłop. – Chciałbym wiedzieć, czy to prawda!

– Chodź, powiem ci, co masz zrobić – powiedział sąsiad. – Właź do mojego kosza na jajka, a ja zaniosę cię do domu, a wtedy sam zobaczysz.

Uzgodnili to. Sąsiad włożył chłopa do kosza na jajka i zaniósł go do domu.

Kiedy dotarli do domu, hurra! Tam było życie i zabawa! Żona zarżnęła prawie wszystko, co było na podwórzu, i usmażyła naleśniki. Był tam proboszcz, a on przyniósł swoje skrzypce. Sąsiad zapukał do drzwi, a żona zapytała, kto to. «To ja, sąsiedzie», powiedział handlarz jajkami. «Daj mi schronienie na noc. Nie udało mi się sprzedać jajek na targu, więc teraz muszę je nieść z powrotem do domu. Są tak ciężkie, że nigdy nie dam rady, bo jest już ciemno.»

BokRobot · Sida 8 / 10

«Ojej, mój przyjacielu», powiedziała żona, «trafiasz w sam środek moich kłopotów, ale skoro już tu jesteś, niech tak będzie. Wejdź i usiądź na ławce przy piecu.»

Posadziła sąsiada i kosz, który niósł na plecach, na ławce przy piecu. Proboszcz i jego żona byli bardzo szczęśliwi. W końcu proboszcz powiedział: «Słuchaj, drogi przyjacielu, śpiewasz tak pięknie. Zaśpiewaj mi coś.»

«Och», powiedziała żona, «nie mogę teraz śpiewać. W młodości śpiewałam dobrze, ale to już przeszłość.»

BokRobot · Sida 9 / 10

«No dalej», powiedział proboszcz ponownie, «zaśpiewaj małą piosenkę.»

Wtedy żona zaczęła śpiewać:

«Wysłałam mojego męża ode mnie Na Göckerlihaugen we Włoszech.»

Wtedy zaśpiewał proboszcz:

«Chciałbym, żeby minął rok, zanim wróci, Nigdy bym go nie prosił o worek liści laurowych.» Halleluja.

Wtedy sąsiad, który siedział z tyłu, zaczął śpiewać (ale powinienem wam powiedzieć, że chłop nazywał się Hildebrand), więc sąsiad zaśpiewał:

«Co robisz, mój drogi Hildebrandzie, tam na ławce przy piecu tak blisko?» Alleluja.

A wtedy chłop zaśpiewał ze swojego kosza:

BokRobot · Sida 10 / 10

«Całego śpiewu będę nienawidzić od tego dnia, I w tym koszu już dłużej nie pozostanę.» Alleluja.

Illustration till Strona 10

I wyskoczył z kosza i wygonił księdza z domu kijem.

BokRobot

BokRobot

BokRobot samlar böcker och sagor att läsa och utforska. Här hittar du ett växande urval, och du kan också skapa egna böcker och sagor.

More books you might like