BokRobot läsutgåva
Böcker
GratisMały Chłopek
The Little Peasant
Jacob Grimm and Wilhelm Grimm
Välj version
Dawno, dawno temu była sobie wioska, w której wszyscy byli bogaci, z wyjątkiem jednego biednego chłopa, którego nazywano Małym Chłopkiem. Nie miał nawet krowy, a on i jego żona bardzo jej pragnęli. Pewnego dnia powiedział do niej: „Posłuchaj, mam pomysł. Nasz przyjaciel stolarz może nam zrobić drewnianą cielęcinę, pomalować ją na brązowo, żeby wyglądała jak prawdziwa, a z czasem wyrośnie i stanie się krową.” Jego żonie spodobał się ten pomysł, więc stolarz ciął i heblował drewno, pomalował cielę na brązowo i sprawił, że zwiesiło głowę, jakby jadło.
Następnego ranka, gdy krowy pędzono na pastwisko, Mały Chłopek zawołał pasterza i powiedział: „Patrz, mam tu małe cielę, ale jest jeszcze małe i trzeba je nosić.” Pasterz powiedział: „W porządku,” i podniósł drewniane cielę, zaniósł je na pastwisko i postawił na trawie.
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 1-strona-1
# chapter_title: Strona 1
# book_page: 1 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Dawno, dawno temu była sobie wioska, w której wszyscy byli bogaci, z wyjątkiem jednego biednego chłopa, którego nazywano Małym Chłopkiem. Nie miał nawet krowy, a on i jego żona bardzo jej pragnęli. Pewnego dnia powiedział do niej: „Posłuchaj, mam pomysł. Nasz przyjaciel stolarz może nam zrobić drewnianą cielęcinę, pomalować ją na brązowo, żeby wyglądała jak prawdziwa, a z czasem wyrośnie i stanie się krową.” Jego żonie spodobał się ten pomysł, więc stolarz ciął i heblował drewno, pomalował cielę na brązowo i sprawił, że zwiesiło głowę, jakby jadło.
Następnego ranka, gdy krowy pędzono na pastwisko, Mały Chłopek zawołał pasterza i powiedział: „Patrz, mam tu małe cielę, ale jest jeszcze małe i trzeba je nosić.” Pasterz powiedział: „W porządku,” i podniósł drewniane cielę, zaniósł je na pastwisko i postawił na trawie.
Cielę stało tam, jakby jadło, a pasterz powiedział: „Wkrótce samo pobiegnie. Patrz, jak już je!” Wieczorem, gdy pędził stado do domu, powiedział do cielęcia: „Jeśli możesz stać i jeść do syta, możesz też chodzić na własnych nogach.
Nie będę cię znowu nosić do domu.” Ale Mały Chłopek stał w drzwiach i czekał na swoje cielę. Gdy pasterz pędził krowy przez wieś bez cielęcia, chłop zapytał, gdzie ono jest.
Pasterz odpowiedział: „Jest jeszcze tam na pastwisku i je.
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 2-strona-2
# chapter_title: Strona 2
# book_page: 2 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Cielę stało tam, jakby jadło, a pasterz powiedział: „Wkrótce samo pobiegnie. Patrz, jak już je!” Wieczorem, gdy pędził stado do domu, powiedział do cielęcia: „Jeśli możesz stać i jeść do syta, możesz też chodzić na własnych nogach.
Nie będę cię znowu nosić do domu.” Ale Mały Chłopek stał w drzwiach i czekał na swoje cielę. Gdy pasterz pędził krowy przez wieś bez cielęcia, chłop zapytał, gdzie ono jest.
Pasterz odpowiedział: „Jest jeszcze tam na pastwisku i je.Nie chciało iść z nami.” Mały Chłopek powiedział: „Och, ale muszę odzyskać moje zwierzę.” Poszli więc razem z powrotem na łąkę, ale ktoś ukradł cielę i zniknęło.
Pasterz powiedział: „Musiało uciec.” Ale chłop powiedział: „Nie mów mi tego!” i zaprowadził pasterza przed burmistrza. Burmistrz osądził, że pasterz był nieostrożny i musi dać chłopowi krowę w zamian za utracone cielę.
Teraz Mały Chłopek i jego żona mieli krowę, której tak długo pragnęli, i byli bardzo szczęśliwi. Ale nie mieli dla niej jedzenia, więc wkrótce musieli ją zabić.
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 3-strona-3
# chapter_title: Strona 3
# book_page: 3 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Nie chciało iść z nami.” Mały Chłopek powiedział: „Och, ale muszę odzyskać moje zwierzę.” Poszli więc razem z powrotem na łąkę, ale ktoś ukradł cielę i zniknęło.
Pasterz powiedział: „Musiało uciec.” Ale chłop powiedział: „Nie mów mi tego!” i zaprowadził pasterza przed burmistrza. Burmistrz osądził, że pasterz był nieostrożny i musi dać chłopowi krowę w zamian za utracone cielę.
Teraz Mały Chłopek i jego żona mieli krowę, której tak długo pragnęli, i byli bardzo szczęśliwi. Ale nie mieli dla niej jedzenia, więc wkrótce musieli ją zabić.Zasolili mięso, a chłop poszedł do miasta sprzedać skórę, aby móc kupić nowe cielę. Po drodze minął młyn i zobaczył kruka ze złamanym skrzydłem. Zrobiło mu się go żal, podniósł go i owinął w krowią skórę.
Potem nadeszła burza z deszczem i wiatrem, więc nie mógł iść dalej. Wrócił do młyna i poprosił o schronienie. Żona młynarza była sama i powiedziała: „Połóż się tam na słomie,” i dała mu kromkę chleba z serem.
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 4-strona-4
# chapter_title: Strona 4
# book_page: 4 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Zasolili mięso, a chłop poszedł do miasta sprzedać skórę, aby móc kupić nowe cielę. Po drodze minął młyn i zobaczył kruka ze złamanym skrzydłem. Zrobiło mu się go żal, podniósł go i owinął w krowią skórę.
Potem nadeszła burza z deszczem i wiatrem, więc nie mógł iść dalej. Wrócił do młyna i poprosił o schronienie. Żona młynarza była sama i powiedziała: „Połóż się tam na słomie,” i dała mu kromkę chleba z serem.Chłop zjadł i położył się ze swoim zawiniątkiem. Kobieta myślała, że śpi. Wkrótce przyszedł ksiądz; żona młynarza przywitała go i powiedziała: „Mój mąż jest w domu, więc wyprawimy ucztę.” Chłop to usłyszał i był zły, że dostał tylko chleb i ser.
Kobieta podała cztery rzeczy: pieczone mięso, sałatkę, ciasta i wino.

Gdy mieli właśnie usiąść do jedzenia, ktoś zapukał do drzwi. Kobieta krzyknęła: „Och, niebiosa! To mój mąż!” Szybko schowała pieczone mięso do pieca, wino pod poduszkę, sałatkę na łóżko, ciasta pod nie, a księdza do szafy w korytarzu.
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 5-strona-5
# chapter_title: Strona 5
# book_page: 5 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Chłop zjadł i położył się ze swoim zawiniątkiem. Kobieta myślała, że śpi. Wkrótce przyszedł ksiądz; żona młynarza przywitała go i powiedziała: „Mój mąż jest w domu, więc wyprawimy ucztę.” Chłop to usłyszał i był zły, że dostał tylko chleb i ser.
Kobieta podała cztery rzeczy: pieczone mięso, sałatkę, ciasta i wino.
Gdy mieli właśnie usiąść do jedzenia, ktoś zapukał do drzwi. Kobieta krzyknęła: „Och, niebiosa! To mój mąż!” Szybko schowała pieczone mięso do pieca, wino pod poduszkę, sałatkę na łóżko, ciasta pod nie, a księdza do szafy w korytarzu.Potem otworzyła drzwi i powiedziała: „Dzięki niebiosom, że wróciłeś! Co za burza—to jak koniec świata!” Młynarz zobaczył chłopa leżącego na słomie i zapytał: „Co ten człowiek tam robi?” „Och,” powiedziała żona, „biedak przyszedł w burzy i prosił o schronienie.
Dałam mu trochę chleba i sera i pozwoliłam spać na słomie.” Młynarz powiedział: „To dobrze. Ale pospiesz się i daj mi coś do jedzenia.” Kobieta powiedziała: „Nie mam nic oprócz chleba i sera.” „To mi wystarczy,” powiedział młynarz, a potem zawołał do chłopa: „Chodź i zjedz ze mną trochę więcej.” Chłop nie trzeba było prosić dwa razy; wstał i jadł.
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 6-strona-6
# chapter_title: Strona 6
# book_page: 6 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Potem otworzyła drzwi i powiedziała: „Dzięki niebiosom, że wróciłeś! Co za burza—to jak koniec świata!” Młynarz zobaczył chłopa leżącego na słomie i zapytał: „Co ten człowiek tam robi?” „Och,” powiedziała żona, „biedak przyszedł w burzy i prosił o schronienie.
Dałam mu trochę chleba i sera i pozwoliłam spać na słomie.” Młynarz powiedział: „To dobrze. Ale pospiesz się i daj mi coś do jedzenia.” Kobieta powiedziała: „Nie mam nic oprócz chleba i sera.” „To mi wystarczy,” powiedział młynarz, a potem zawołał do chłopa: „Chodź i zjedz ze mną trochę więcej.” Chłop nie trzeba było prosić dwa razy; wstał i jadł.Potem młynarz zobaczył krowią skórę na ziemi i zapytał: „Co tam masz?” Chłop odpowiedział: „Mam w środku wróżbitę.” „Czy może mi coś powiedzieć?” zapytał młynarz. „Dlaczego nie?” powiedział chłop, „ale mówi tylko cztery rzeczy, a piątą zachowuje dla siebie.” Młynarz był ciekawy i powiedział: „Niech coś powie.” Więc chłop uszczypnął kruka w głowę, aż ten zakrakał „Krr, krr!” Młynarz zapytał: „Co powiedział?” Chłop odpowiedział: „Po pierwsze, mówi, że pod poduszką jest wino.” „Mój Boże!” krzyknął młynarz i znalazł wino.
„Mów dalej,” powiedział. Chłop sprawił, że kruk znowu zakrakał i powiedział: „Po drugie, mówi, że w piecu jest pieczone mięso.” „Doprawdy!” krzyknął młynarz i znalazł pieczone mięso.
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 7-strona-7
# chapter_title: Strona 7
# book_page: 7 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Potem młynarz zobaczył krowią skórę na ziemi i zapytał: „Co tam masz?” Chłop odpowiedział: „Mam w środku wróżbitę.” „Czy może mi coś powiedzieć?” zapytał młynarz. „Dlaczego nie?” powiedział chłop, „ale mówi tylko cztery rzeczy, a piątą zachowuje dla siebie.” Młynarz był ciekawy i powiedział: „Niech coś powie.” Więc chłop uszczypnął kruka w głowę, aż ten zakrakał „Krr, krr!” Młynarz zapytał: „Co powiedział?” Chłop odpowiedział: „Po pierwsze, mówi, że pod poduszką jest wino.” „Mój Boże!” krzyknął młynarz i znalazł wino.
„Mów dalej,” powiedział. Chłop sprawił, że kruk znowu zakrakał i powiedział: „Po drugie, mówi, że w piecu jest pieczone mięso.” „Doprawdy!” krzyknął młynarz i znalazł pieczone mięso.Chłop znowu uszczypnął kruka i powiedział: „Po trzecie, mówi, że na łóżku jest sałatka.” „To byłoby coś!” krzyknął młynarz i znalazł sałatkę. Potem chłop uszczypnął kruka jeszcze raz i powiedział: „Po czwarte, mówi, że pod łóżkiem są ciasta.” „To byłoby coś!” krzyknął młynarz i znalazł ciasta.
Teraz obaj usiedli razem do jedzenia, ale żona młynarza była śmiertelnie przerażona. Poszła do łóżka i zabrała ze sobą wszystkie klucze. Młynarz chciał poznać piątą rzecz, ale chłop powiedział: „Najpierw zjedzmy te cztery rzeczy, bo piąta jest czymś złym.” Więc jedli, a potem targowali się o to, ile młynarz zapłaci za piątą przepowiednię.
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 8-strona-8
# chapter_title: Strona 8
# book_page: 8 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Chłop znowu uszczypnął kruka i powiedział: „Po trzecie, mówi, że na łóżku jest sałatka.” „To byłoby coś!” krzyknął młynarz i znalazł sałatkę. Potem chłop uszczypnął kruka jeszcze raz i powiedział: „Po czwarte, mówi, że pod łóżkiem są ciasta.” „To byłoby coś!” krzyknął młynarz i znalazł ciasta.
Teraz obaj usiedli razem do jedzenia, ale żona młynarza była śmiertelnie przerażona. Poszła do łóżka i zabrała ze sobą wszystkie klucze. Młynarz chciał poznać piątą rzecz, ale chłop powiedział: „Najpierw zjedzmy te cztery rzeczy, bo piąta jest czymś złym.” Więc jedli, a potem targowali się o to, ile młynarz zapłaci za piątą przepowiednię.Umówili się na trzysta talarów. Potem chłop uszczypnął kruka w głowę, aż ten głośno zakrakał. Młynarz zapytał: „Co powiedział?” Chłop odpowiedział: „Mówi, że diabeł ukrywa się w szafie w korytarzu.”
Młynarz powiedział: „Diabeł musi wyjść!” i otworzył drzwi domu.
Wtedy kobieta musiała oddać klucze, a chłop otworzył szafę. Ksiądz wybiegł tak szybko, jak tylko mógł, a młynarz powiedział: „To prawda! Widziałem czarnego łotra na własne oczy.” Następnego ranka o świcie chłop odszedł z trzema setkami talarów.
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 9-strona-9
# chapter_title: Strona 9
# book_page: 9 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Umówili się na trzysta talarów. Potem chłop uszczypnął kruka w głowę, aż ten głośno zakrakał. Młynarz zapytał: „Co powiedział?” Chłop odpowiedział: „Mówi, że diabeł ukrywa się w szafie w korytarzu.”
Młynarz powiedział: „Diabeł musi wyjść!” i otworzył drzwi domu.
Wtedy kobieta musiała oddać klucze, a chłop otworzył szafę. Ksiądz wybiegł tak szybko, jak tylko mógł, a młynarz powiedział: „To prawda! Widziałem czarnego łotra na własne oczy.” Następnego ranka o świcie chłop odszedł z trzema setkami talarów.
W domu Mały Chłopek stopniowo się wzbogacał. Zbudował piękny dom, a inni chłopi mówili: „Mały Chłopek musiał być tam, gdzie pada złoty śnieg, a ludzie noszą złoto do domu łopatami.”
Potem zaprowadzili go przed burmistrza i zażądali, aby powiedział, skąd ma swoje bogactwo.
Odpowiedział: „Sprzedałem skórę mojej krowy w mieście za trzysta talarów.” Gdy chłopi to usłyszeli, chcieli czerpać te same korzyści. Pobiegli do domu, zabili wszystkie swoje krowy i zdjęli skóry, aby sprzedać je w mieście.
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 10-strona-10
# chapter_title: Strona 10
# book_page: 10 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
W domu Mały Chłopek stopniowo się wzbogacał. Zbudował piękny dom, a inni chłopi mówili: „Mały Chłopek musiał być tam, gdzie pada złoty śnieg, a ludzie noszą złoto do domu łopatami.”
Potem zaprowadzili go przed burmistrza i zażądali, aby powiedział, skąd ma swoje bogactwo.
Odpowiedział: „Sprzedałem skórę mojej krowy w mieście za trzysta talarów.” Gdy chłopi to usłyszeli, chcieli czerpać te same korzyści. Pobiegli do domu, zabili wszystkie swoje krowy i zdjęli skóry, aby sprzedać je w mieście.Ale burmistrz powiedział: „Moja służąca musi pójść pierwsza.” Gdy przyszła do kupca, nie dał jej więcej niż dwa talary za skórę.
Gdy przyszli inni, dał jeszcze mniej, mówiąc: „Co ja mam zrobić z tymi wszystkimi skórami?”
Chłopi byli wściekli, że Mały Chłopek ich oszukał. Chcieli zemsty i oskarżyli go o oszustwo przed burmistrzem. Niewinny Mały Chłopek został skazany na śmierć: miał być wtoczony do wody w beczce pełnej dziur.
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 11-strona-11
# chapter_title: Strona 11
# book_page: 11 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Ale burmistrz powiedział: „Moja służąca musi pójść pierwsza.” Gdy przyszła do kupca, nie dał jej więcej niż dwa talary za skórę.
Gdy przyszli inni, dał jeszcze mniej, mówiąc: „Co ja mam zrobić z tymi wszystkimi skórami?”
Chłopi byli wściekli, że Mały Chłopek ich oszukał. Chcieli zemsty i oskarżyli go o oszustwo przed burmistrzem. Niewinny Mały Chłopek został skazany na śmierć: miał być wtoczony do wody w beczce pełnej dziur.Wyprowadzili go i sprowadzono księdza, aby odprawił mszę za jego duszę. Wszyscy musieli stać z daleka. Gdy chłop spojrzał na księdza, rozpoznał człowieka, który był z żoną młynarza.
Powiedział do niego: „Uwolniłem cię z szafy; teraz uwolnij mnie z tej beczki.” Właśnie wtedy przechodził pasterz ze stadem owiec.
Chłop wiedział, że pasterz od dawna chciał zostać burmistrzem. Więc krzyknął z całych sił: „Nie, nie zrobię tego!
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 12-strona-12
# chapter_title: Strona 12
# book_page: 12 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Wyprowadzili go i sprowadzono księdza, aby odprawił mszę za jego duszę. Wszyscy musieli stać z daleka. Gdy chłop spojrzał na księdza, rozpoznał człowieka, który był z żoną młynarza.
Powiedział do niego: „Uwolniłem cię z szafy; teraz uwolnij mnie z tej beczki.” Właśnie wtedy przechodził pasterz ze stadem owiec.
Chłop wiedział, że pasterz od dawna chciał zostać burmistrzem. Więc krzyknął z całych sił: „Nie, nie zrobię tego!Nawet jeśli cały świat na to nalega, nie zrobię tego!” Pasterz usłyszał go i podszedł. „Co robisz? Czego nie zrobisz?” zapytał. Chłop powiedział: „Chcą mnie zrobić burmistrzem, jeśli wejdę do tej beczki, ale ja tego nie zrobię.” Pasterz powiedział: „Jeśli to wszystko, czego trzeba, żeby zostać burmistrzem, to ja wejdę do beczki natychmiast.” Chłop powiedział: „Jeśli wejdziesz, będziesz burmistrzem.” Pasterz zgodził się i wlazł do beczki.
Chłop zamknął wieko, wziął stado pasterza i popędził je. Ksiądz poszedł do tłumu i powiedział, że msza się skończyła. Potem przyszli i potoczyli beczkę w stronę wody.
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 13-strona-13
# chapter_title: Strona 13
# book_page: 13 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Nawet jeśli cały świat na to nalega, nie zrobię tego!” Pasterz usłyszał go i podszedł. „Co robisz? Czego nie zrobisz?” zapytał. Chłop powiedział: „Chcą mnie zrobić burmistrzem, jeśli wejdę do tej beczki, ale ja tego nie zrobię.” Pasterz powiedział: „Jeśli to wszystko, czego trzeba, żeby zostać burmistrzem, to ja wejdę do beczki natychmiast.” Chłop powiedział: „Jeśli wejdziesz, będziesz burmistrzem.” Pasterz zgodził się i wlazł do beczki.
Chłop zamknął wieko, wziął stado pasterza i popędził je. Ksiądz poszedł do tłumu i powiedział, że msza się skończyła. Potem przyszli i potoczyli beczkę w stronę wody.Gdy zaczęła się toczyć, pasterz krzyknął: „Całkiem chętnie zostanę burmistrzem!” Myśleli, że to chłop mówi, i odpowiedzieli: „Tego właśnie chcemy. Ale najpierw rozejrzysz się tam na dole!” I wtoczyli beczkę do wody.

Potem chłopi poszli do domu. Gdy wchodzili do wsi, Mały Chłopek cicho wjechał, pędząc stado owiec i wyglądając bardzo zadowolony.
Chłopi byli zdumieni i powiedzieli: „Chłopie, skąd pochodzisz? Czy wyszedłeś z wody?” „Tak, właśnie tak,” odpowiedział chłop.
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 14-strona-14
# chapter_title: Strona 14
# book_page: 14 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Gdy zaczęła się toczyć, pasterz krzyknął: „Całkiem chętnie zostanę burmistrzem!” Myśleli, że to chłop mówi, i odpowiedzieli: „Tego właśnie chcemy. Ale najpierw rozejrzysz się tam na dole!” I wtoczyli beczkę do wody.
Potem chłopi poszli do domu. Gdy wchodzili do wsi, Mały Chłopek cicho wjechał, pędząc stado owiec i wyglądając bardzo zadowolony.
Chłopi byli zdumieni i powiedzieli: „Chłopie, skąd pochodzisz? Czy wyszedłeś z wody?” „Tak, właśnie tak,” odpowiedział chłop.„Zapadłem się głęboko, głęboko, aż dotarłem do dna. Wybiłem dno beczki i wypełzłem. Były tam piękne łąki z wieloma jagniętami, które się pasły, i przyprowadziłem to stado ze sobą.” Chłopi zapytali: „Czy jest tam więcej?” „Och tak,” powiedział, „więcej, niż mogłem przynieść.” Potem chłopi postanowili, że pójdą po owce dla siebie—każdy po stado.
Ale burmistrz powiedział: „Ja idę pierwszy.” Więc wszyscy poszli razem nad wodę. Właśnie wtedy małe kłębiaste chmury na błękitnym niebie, które nazywane są barankami, odbiły się w wodzie.
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 15-strona-15
# chapter_title: Strona 15
# book_page: 15 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
„Zapadłem się głęboko, głęboko, aż dotarłem do dna. Wybiłem dno beczki i wypełzłem. Były tam piękne łąki z wieloma jagniętami, które się pasły, i przyprowadziłem to stado ze sobą.” Chłopi zapytali: „Czy jest tam więcej?” „Och tak,” powiedział, „więcej, niż mogłem przynieść.” Potem chłopi postanowili, że pójdą po owce dla siebie—każdy po stado.
Ale burmistrz powiedział: „Ja idę pierwszy.” Więc wszyscy poszli razem nad wodę. Właśnie wtedy małe kłębiaste chmury na błękitnym niebie, które nazywane są barankami, odbiły się w wodzie.Chłopi krzyknęli: „Widzimy już owce na dole!” Burmistrz wysunął się do przodu i powiedział: „Zejdę pierwszy i rozejrzę się. Jeśli będzie dobrze, zawołam was.” Więc skoczył—plusk!
Woda wydała dźwięk, jakby ich wołał, i cała tłuszcza skoczyła za nim. Potem cała wieś była martwa, a Mały Chłopek, jako jedyny spadkobierca, stał się bogatym człowiekiem.
# book_id: global-age-version-5156f19d99a14abb910a2f4c76f05296
# book_title: Mały Chłopek
# chapter_id: 16-strona-16
# chapter_title: Strona 16
# book_page: 16 / 16
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Chłopi krzyknęli: „Widzimy już owce na dole!” Burmistrz wysunął się do przodu i powiedział: „Zejdę pierwszy i rozejrzę się. Jeśli będzie dobrze, zawołam was.” Więc skoczył—plusk!
Woda wydała dźwięk, jakby ich wołał, i cała tłuszcza skoczyła za nim. Potem cała wieś była martwa, a Mały Chłopek, jako jedyny spadkobierca, stał się bogatym człowiekiem.
BokRobot
BokRobot samlar böcker och sagor att läsa och utforska. Här hittar du ett växande urval, och du kan också skapa egna böcker och sagor.