Carolyn Sherwin BaileyJak Jowisz Spełnił Życzenie

BokRobot læseudgave

Bøger

Gratis

Jak Jowisz Spełnił Życzenie

Carolyn Sherwin Bailey

1 098 ord
Jak Jowisz Spełnił ŻyczenieUruchomiono: 2026-08-10 04:05Side 1 / 4

Jak Jowisz Spełnił Życzenie

Każdy z mieszkańców wioski we Frygii usłyszał pewnego letniego dnia pukanie do drzwi swojej chaty, w dawnych czasach mitów. Każdy, otwierając je, ujrzał dwóch nieznajomych, zmęczonych podróżnych, którzy szukali jedzenia i schronienia na noc.

Częścią nauk świątynnych było, że człowiek powinien pomóc nieznajomemu, jakkolwiek skromnemu, ale ci Frygijczycy byli ludem kochającym przyjemności i beztroskim, zaniedbującym gościnność, a nawet swoją świątynię, która popadła w ruinę.

Tak się stało, że ta sama odpowiedź spotkała nieznajomych u każdych drzwi, do których zapukali.

"Idźcie sobie! Mamy tylko tyle jedzenia, ile wystarczy dla nas, i nie ma miejsca dla nikogo poza członkami naszej rodziny."

Illustration til Jak Jowisz Spełnił Życzenie

Nie było ani jednych drzwi, które nie zostałyby zamknięte przed twarzami tych podróżnych.

Popołudnie mijało i wkrótce miał nastać zmierzch. Nieznajomi, zmęczeni i półgłodni, wspięli się na wzgórze na skraju wioski i w końcu dotarli do małej chatki położonej wśród drzew. Była to bardzo biedna i skromna chatka, kryta strzechą, ledwie wystarczająca dla dwojga starych chłopów, Filemona i jego żony, Baucis, którzy tam mieszkali. Ale otworzyła się natychmiast, gdy nieznajomi zapukali, aby wpuścić dwóch podróżnych.

"Przybywamy dziś z dalekiego kraju" — wyjaśnił ten, który wydawał się starszy z dwóch.

"I nie dotknęliśmy jedzenia od wczoraj" — dodał młodszy, który mógł być jego synem.

"W takim razie witajcie, podzielimy się z wami wszystkim, co mamy do zaoferowania" — powiedział Filemon. "Jesteśmy ubodzy jak ptaki, które gnieżdżą się w słomie naszych okapów, ale moja stara żona, Baucis, potrafi przygotować posiłek z bardzo niewielu rzeczy, który może wam posłużyć, jeśli jesteście głodni. Wejdźcie i podzielcie się z nami tym, co mamy."

Dwaj goście przekroczyli skromny próg, pochylając głowy, aby przejść pod niskim nadprożem, a Baucis zaproponowała im miejsce i poprosiła, aby czuli się jak u siebie.

Jak Jowisz Spełnił ŻyczenieSide 2 / 4

Dzień stał się chłodny i stara kobieta wygarnęła węgle z popiołu, przykryła je liśćmi i suchą korą, a następnie rozdmuchała ogień w płomień swoim słabym oddechem. Potem przyniosła szczapy i suche gałęzie z kąta, gdzie trzymała je jak skarb, i włożyła je pod kociołek wiszący nad ogniem. Następnie rozłożyła białą tkaninę na stole.

Gdy Baucis czyniła te przygotowania, Filemon wyszedł do ich małego ogródka i zebrał ostatnie zioła. Baucis włożyła je do kociołka, aby się gotowały, a Filemon odciął kawałek z ich ostatniego boczku i włożył go, aby nadać smak ziołom. Miska wyrzeźbiona z bukowego drewna została napełniona ciepłą wodą, aby nieznajomi mogli się orzeźwić, myjąc twarze, a potem Baucis drżąc czyniła przygotowania do podania posiłku.

Goście mieli usiąść na jedynej ławie, jaką miała chata, a Baucis położyła na niej poduszkę wypchaną wodorostami, a na poduszkę rozłożyła kawałek haftowanej tkaniny, starożytnej i grubej, ale takiej, której używała tylko przy wielkich okazjach. Jedna z nóg stołu była krótsza od drugiej, ale Filemon podłożył pod nią płaski kamień, aby ją wyrównać, a Baucis natarła cały blat słodko pachnącymi ziołami. Potem postawiła jedzenie przed nieznajomymi: parujące, aromatyczne zioła, oliwki z dzikich drzew Minerwy, słodkie jagody zakonserwowane w occie, ser, rzodkiewki i jajka lekko ugotowane w popiele. Podano je w glinianych naczyniach, a obok gości stał gliniany dzbanek i dwa drewniane kubki.

Trudno byłoby znaleźć bardziej apetyczną kolację, a serdeczna życzliwość dwojga starych chłopów czyniła ją jeszcze bardziej wykwintną. Goście jedli łapczywie, a gdy opróżnili naczynia, Baucis przyniosła miskę rumianych jabłek i plaster dzikiego miodu na deser. Zauważyła, że dwaj wydawali się ogromnie delektować mlekiem, co ją zaniepokoiło, ponieważ dzbanek nie był napełniony nawet do połowy. Napełniali swoje kubki raz po raz i opróżniali je.

Illustration til Jak Jowisz Spełnił Życzenie

"Oni wypiją mleko i poproszą o więcej" — pomyślała Baucis — "a ja nie mam ani kropli więcej."

Jak Jowisz Spełnił ŻyczenieSide 3 / 4

Wtedy wielki strach i cześć ogarnęły starą kobietę. Zajrzała przez ramię starszego z nieznajomych do dzbanka i ujrzała, że jest pełny po brzegi! Nalał z niego swojemu towarzyszowi, a gdy go odstawiał, znów był pełny po brzegi. To był cud, Baucis wiedziała. Nagle nieznajomi wstali, a ich przebranie wieku i podróżnych, zabrudzonych szat opadło z nich. Byli to Jowisz, król bogów, i jego skrzydlaty syn, Merkury!

Baucis i Filemona ogarnął przerażenie, gdy rozpoznali swoich niebiańskich gości, i padli na kolana u stóp bogów. Ze złożonymi, drżącymi rękami błagali bogów, aby przebaczyli im ich ubogą gościnę.

Mieli starą gęś, którą pielęgnowali i cenili jako strażniczkę swojej chaty, i teraz czuli, że muszą ją zabić jako ofiarę dla Jowisza i Merkurego. Ale gęś zręcznie im umknęła i schroniła się między samymi bogami.

"Nie zabijajcie ptaka" — rozkazał Jowisz. "Wasza gościnność była doskonała. Ale ta niegościnna wioska zapłaci karę za swój brak czci. Wy jedyni pozostaniecie bez kary. Chodźcie i spójrzcie na dolinę poniżej."

Baucis i Filemon opuścili chatę i pokuśtykali nieco w dół wzgórza z bogami. W ostatnim świetle zachodzącego słońca ujrzeli zniszczenie, które ludzie poniżej sprowadzili na siebie. Z wioski nie zostało nic. Cała dolina była zatopiona w błękitnym jeziorze, którego brzegi były dzikimi bagnami, wcinającymi się w zatoczki, w których brodziły i piszczały przeraźliwie ptaki błotne.

"Nie został żaden dom oprócz naszego" — wysapał Filemon.

Potem, gdy się odwrócili, ujrzeli, że ich chata również zniknęła. Nie została jednak zniszczona. Została przemieniona. Okazałe marmurowe kolumny zajęły miejsce drewnianych słupów narożnych. Strzecha pożółkła i stała się złotym dachem. Były kolorowe mozaikowe podłogi i szerokie srebrne drzwi z ozdobami i złotymi rzeźbieniami. Ich mała chatka, ledwie wystarczająca dla dwojga, urosła do wysokości i rozmiarów świątyni, której złocone iglice sięgały ku niebu. Baucis i Filemon byli zbyt poruszeni, aby mówić, ale Jowisz przemówił do nich.

"Jakiegoż jeszcze daru bogów pragnęlibyście, dobrzy ludzie? Proście o cokolwiek zapragniecie, a będzie wam dane."

Jak Jowisz Spełnił ŻyczenieSide 4 / 4

Dwoje starych ludzi naradziło się przez chwilę, a potem Filemon skierował swoją prośbę do Jowisza.

"Chcielibyśmy być strażnikami twojej świątyni, wielki Jowiszu. A ponieważ spędziliśmy tu tyle naszego życia w harmonii i miłości, pragniemy, abyśmy mogli zawsze tu pozostać i nigdy nie być rozdzieleni ani na chwilę."

Gdy Filemon skończył mówić, usłyszał, jak Jowisz mówi: "Twoje życzenie jest spełnione." I z tymi słowami bogowie zniknęli z ziemi. Na niebie pozostał długi ślad purpurowego światła, jak szata Jowisza, a obok niego leżały dwa chmury w kształcie skrzydeł, które znaczyły drogę, którą obrał Merkury, ale to było wszystko.

Illustration til Jak Jowisz Spełnił Życzenie

Baucis i Filemon weszli do świątyni i byli jej strażnikami, dopóki tylko mogli. Pewnego dnia wiosną, gdy stara para stała się już bardzo sędziwa, stanęli na stopniach świątyni obok siebie, patrząc na nową zieleń, którą ziemia wypuszczała. W tej chwili przydarzył się im kolejny cud.

Każde z nich wyprostowało się zamiast być pochylonym wiekiem, a ich szaty pokryły się zielonymi liśćmi. Liściasta korona wyrosła na głowie każdego z nich, a gdy próbowali mówić, kora pokryła ich usta. Dwa okazałe drzewa, lipa i dąb, stanęły obok drzwi świątyni, aby jej strzec w miejscu dwojga dobrych starych ludzi, którzy za swoją cześć zostali tak przemienieni przez bogów.

BokRobot

BokRobot

BokRobot samler bøger og eventyr, du kan læse og udforske. Her finder du et stadigt voksende udvalg, og du kan også skabe dine egne bøger og eventyr.

More books you might like