Książki
Fundevogel (Znaleziony Ptak)
Fundevogel (Bird-foundling)
Jacob Grimm and Wilhelm Grimm
Strona 1

Dawno, dawno temu żył sobie leśniczy, który poszedł do lasu na polowanie. Gdy wszedł, usłyszał krzyk, jakby małe dziecko się tam znajdowało. Podążył za dźwiękiem i w końcu dotarł do wysokiego drzewa. Na samym szczycie drzewa siedziało małe dziecko. Matka zasnęła pod drzewem z dzieckiem, a drapieżny ptak zobaczył je w jej ramionach, zleciał w dół, porwał je i umieścił na wysokim drzewie.
Leśniczy wspiął się na drzewo, zdjął dziecko i pomyślał: „Zabiorę je do domu i wychowam razem z moją Liną.” Wziął je ze sobą do domu, a oboje dzieci razem dorastały. Dziecko znalezione na drzewie nazwano Fundevogel, ponieważ ptak je porwał. Fundevogel i Lina tak bardzo się kochali, że gdy nie widzieli się nawzajem, byli smutni.
Strona 2
Ale starszy leśniczy miał starą kucharkę. Pewnego wieczoru wzięła dwa wiadra i zaczęła nosić wodę. Szła nie tylko raz, ale wiele razy do źródła. Lina to zobaczyła i powiedziała: «Słuchaj, stara Sanno, dlaczego nosisz tyle wody?» «Jeśli nikomu nie powiesz, powiem ci dlaczego» – odpowiedziała kucharka. Lina obiecała, że nikomu nie powie. Wtedy kucharka powiedziała: «Jutro rano, gdy leśniczy wyjdzie na polowanie, zagrzeję wodę. Gdy zacznie wrzeć w kotle, wrzucę Fundevogela do środka i ugotuję go.»
Wczesnym rankiem następnego dnia leśniczy wstał i poszedł na polowanie. Gdy wyszedł, dzieci wciąż leżały w łóżku. Lina powiedziała do Fundevogla: „Jeśli nigdy mnie nie opuścisz, ja też nigdy cię nie opuszczę”. Fundevogel odpowiedział: „Ani teraz, ani nigdy cię nie opuszczę”. Wtedy Lina rzekła: „To ci coś powiem.
Strona 3

Wczoraj wieczorem stara Sanna wniosła do domu tyle wiader wody, że zapytałam, po co to robi.
Powiedziała, że jeśli obiecuję nikomu nie mówić, to mi powie, a ja obiecałam, że nikomu nie powiem.
Wtedy powiedziała, że jutro wcześnie rano, kiedy ojciec będzie na polowaniu, postawi kocioł pełen wody, wrzuci cię do niego i ugotuje. Ale my wstaniemy szybko, ubierzemy się i pójdziemy stąd razem.
Strona 4

Dwoje dzieci wstało, ubrało się szybko i poszło w swoją stronę. Kiedy woda w kotle się zagotowała, kucharka poszła do sypialni, aby przynieść Fundevogla i wrzucić go do środka. Ale kiedy weszła i podeszła do łóżek, obojga dzieci nie było. Przestraszyła się okropnie i powiedziała do siebie: «Co teraz powiem, kiedy leśniczy wróci do domu i zobaczy, że dzieci zniknęły? Trzeba je natychmiast ścigać i sprowadzić z powrotem.»
Kucharz wysłał trzech służących, aby pobiegli za dziećmi i je schwytali. Ale dzieci siedziały na skraju lasu i gdy z daleka zobaczyły trzech biegnących służących, Lina powiedziała do Fundevogela: „Nigdy mnie nie opuszczaj, a ja nigdy cię nie opuszczę.” Fundevogel odpowiedział: „Ani teraz, ani nigdy.” Wtedy Lina rzekła: „Ty stań się krzewem róży, a ja będę różą na nim.” Gdy trzej służący dotarli do lasu, nie było tam nic prócz krzewu róży z jedną różą, a dzieci nigdzie nie było.
Strona 5
Wtedy powiedzieli: „Nic tu nie można zrobić,” i poszli do domu, opowiadając kucharzowi, że nie widzieli w lesie niczego poza małym krzakiem róży z jednym kwiatem. Wtedy stary kucharz zrugał ich i powiedział: „Wy głupcy!
Powinniście przeciąć krzak róży na pół, zerwać różę i zabrać ją ze sobą do domu. Idźcie i zróbcie to teraz.” Musieli więc wyruszyć i szukać po raz drugi. Ale dzieci zobaczyły ich z daleka.
Strona 6
Wtedy Lina powiedziała: „Fundevogel, nigdy mnie nie opuszczaj, a ja nigdy cię nie opuszczę.” Fundevogel odrzekł: „Ani teraz, ani nigdy.” Lina powiedziała: „Więc ty zostań kościołem, a ja będę w nim żyrandolem.” Kiedy trzej słudzy przyszli, nie było tam nic oprócz kościoła z żyrandolem w środku.
Powiedzieli do siebie: „Co my tu możemy zrobić? Chodźmy do domu.” Gdy wrócili do domu, kucharka zapytała, czy ich nie znaleźli. Odpowiedzieli, że nie znaleźli nic oprócz kościoła z żyrandolem w środku. Kucharka ich zbeształa i powiedziała: „Wy głupcy!”
Strona 7
Dlaczego nie rozebraliście kościoła na kawałki i nie zabraliście żyrandola do domu?» Stara kucharka sama ruszyła w drogę razem z trzema służącymi, aby ścigać dzieci. Lecz dzieci z daleka zobaczyły, że nadchodzą trzej służący, a kucharka człapie za nimi.
Wtedy Lina powiedziała: «Fundevogelu, nie opuszczaj mnie nigdy, a ja ciebie nigdy nie opuszczę.» Fundevogel odpowiedział: «Ani teraz, ani kiedykolwiek.» Lina rzekła: «Stań się stawem rybnym, a ja będę kaczką w nim.» Kucharka podeszła do nich, a gdy zobaczyła staw, położyła się obok niego i chciała go wypić.
Ale kaczka szybko podpłynęła do niej, chwyciła jej głowę dziobem i pociągnęła ją w dół do wody. Stara wiedźma musiała tam utonąć. Potem dzieci poszły razem do domu, były bardzo szczęśliwe, a jeśli nie umarły, to żyją do dziś.