Książki

Wróżka popełnia błąd

A Fairy’s Blunder

Andrew Lang

Otwiera okno drukowania, w którym można wybrać zapis jako PDF.
Strona 1Uruchomiono: 2026-07-22 17:59BokRobot · Strona 1 / 36

Strona 1

Dawno, dawno temu żyła sobie wróżka o imieniu Dindonette. Była najłagodniejszym stworzeniem na świecie, miała najcieplejsze serce, ale nie była zbyt rozgarnięta i zawsze robiła rzeczy, które według niej miały pomagać ludziom, a najczęściej kończyły się smutkiem i cierpieniem dla wszystkich zaangażowanych. Wiedzieli o tym lepiej niż ktokolwiek mieszkańcy wyspy daleko na oceanie. Zgodnie z prawami wróżek objęła tę wyspę swoją szczególną opieką i dniem i nocą myślała, co mogłaby zrobić, aby uczynić ją najprzyjemniejszym miejscem na całym świecie, skoro już była najpiękniejsza.

A oto jak to się stało:

Strona 2BokRobot · Strona 2 / 36

Strona 2

Gdy wróżka, niewidzialna, chodziła od domu do domu, wszędzie słyszała dzieci, które pragnęły dorosnąć, bo wtedy, jak sądziły, mogłyby robić, co zechcą. A starsi ludzie mówili o przeszłości i wzdychali, by znów być młodymi.

„Czy nie ma sposobu, by uszczęśliwić tych biedaków?” – pomyślała. I pewnej nocy wpadła na pomysł. „Och, tak, oczywiście! Próbowano tego już wcześniej, ale ja zrobię to lepiej niż inni ze starym źródłem młodości, które tylko czyniło ludzi znów młodymi. Zaczaruję źródło, które tryska w środku sadu, tak aby dzieci, które z niego napiją się, natychmiast stały się dorosłymi mężczyznami i kobietami, a starzy powrócili do dni dzieciństwa.”

Strona 3BokRobot · Strona 3 / 36

Strona 3

Ilustracja do Strona 3

I nie konsultując się z żadną inną wróżką, która mogłaby udzielić jej dobrej rady, Dindonette pośpieszyła rzucić zaklęcie na źródło.

To było jedyne źródło słodkiej wody na wyspie i o świcie było pełne ludzi w każdym wieku, którzy przychodzili się napić. Zadowolona ze swojego planu, by wszystkich uszczęśliwić, wróżka ukryła się za gęstym krzewem róż i wyglądała, gdy ktoś nadchodził.

Niedługo potem otrzymała mnóstwo dowodów na to, że zaklęcie działa. Niemal na jej oczach dzieci stały się duże i silne jak dorośli, a starzy mężczyźni i kobiety natychmiast zamienili się w bezbronne małe dzieci.

Strona 4BokRobot · Strona 4 / 36

Strona 4

Była tak zadowolona z efektu, że nie mogła już dłużej się ukrywać, chodziła więc i opowiadała wszystkim, co zrobiła, ciesząc się ich wdzięcznością.

Ale po pierwszym uniesieniu radości z powodu spełnienia ich życzeń, ludzie zaczęli się trochę bać szybkich skutków magicznej wody. Cudownie było czuć się u szczytu sił i urody, ale chciało się tak pozostać! Tego jednak w pośpiechu wróżka zapomniała zapewnić, i gdy tylko dzieci stały się dorosłe, a mężczyźni i kobiety zamienili się w niemowlęta, wszyscy zaczęli gwałtownie zbliżać się do starości! Wróżka odkryła swój błąd dopiero wtedy, gdy było już za późno, aby go naprawić.

Strona 5BokRobot · Strona 5 / 36

Strona 5

Kiedy mieszkańcy wyspy zobaczyli, co ich spotkało, ogarnęła ich rozpacz i robili wszystko, co przyszło im do głowy, aby uniknąć tak okrutnego losu. Kopali studnie na swoich posesjach, żeby nie musieć pić z magicznego źródła, ale piaszczysta ziemia nie dawała wody, a pora deszczowa już minęła.

Zbierali rosę, która spadała, oraz soki z owoców i ziół, ale to wszystko było kroplą w morzu ich potrzeb. Niektórzy rzucali się do morza, mając nadzieję, że prąd zaniesie ich na inne brzegi – nie mieli łodzi – a nieliczni, jeszcze bardziej niecierpliwi, odbierali sobie życie na miejscu.

Strona 6BokRobot · Strona 6 / 36

Strona 6

Reszta poddała się ślepo losowi.

Najgorsze w tym zaklęciu było być może to, że zmiana z jednego wieku na drugi następowała tak szybko, że osoba nie miała czasu się przygotować. Nie byłoby tak źle, gdyby mężczyzna, który wstawał na zgromadzeniu ludowym, by doradzać w sprawie wojny lub pokoju, wyglądał jak niemowlę, o ile mówił z wiedzą i rozumem dorosłego mężczyzny.

Ale niestety, wraz z niemowlęcą zewnętrznością przyszła również jego bezradność i głupota, i nikt nie mógł go nauczyć niczego lepszego. Ostatecznym skutkiem było to, że zanim minął miesiąc, ludność została wytępiona, a wróżka Dindonette, zawstydzona i zasmucona skutkami swojej głupoty, opuściła wyspę na zawsze.

Strona 7BokRobot · Strona 7 / 36

Strona 7

Wiele wieków później wróżka Selnozoura zachorowała, a jej lekarze nakazali jej podróżować dookoła świata dwa razy w tygodniu, aby zmienić powietrze. Podczas jednej z tych podróży dotarła na Wyspę Źródeł. Selnozoura nigdy nie podróżowała sama, zawsze zabierała ze sobą dwoje dzieci, które bardzo kochała – Cornichona, czternastoletniego chłopca, którego kupiła na targu niewolników, gdy był mały, oraz Toupette, o kilka miesięcy młodszą, powierzoną wróżce przez jej opiekuna, geniusza Kristopo.

Selnozoura planowała, że Cornichon i Toupette pobiorą się, gdy dorosną. Tymczasem podróżowali z nią małym statkiem, który poruszał się w powietrzu z prędkością tysiąc dziewięćset pięćdziesiąt razy większą niż nasze najszybsze okręty.

Strona 8BokRobot · Strona 8 / 36

Strona 8

Oczarowana pięknem wyspy Selnozoura osadziła statek na lądzie, pozostawiając go pod opieką smoka, który podczas podróży mieszkał w ładowni, i wyszła na brzeg ze swoimi dwoma towarzyszami.

Zdumiona widokiem wielkiego miasta z całkowicie opustoszałymi ulicami i domami, postanowiła użyć swojej magii, by odkryć przyczynę.

Kiedy była tym zajęta, Cornichon i Toupette poszli sami na spacer i w końcu dotarli do źródła, którego bulgocząca woda wyglądała tak chłodno i pysznie w tak upalny dzień.