Książki
Pan Lazarus i Smok
Herr Lazarus and the Draken
Andrew Lang
Strona 1

Był sobie kiedyś szewc imieniem Lazarus. Bardzo lubił miód. Pewnego dnia, gdy siedział i pracował, jedząc miód, przyleciało tyle much, że jednym uderzeniem zabił czterdzieści. Poszedł więc i zamówił miecz, a na mieczu kazał napisać: „Jednym uderzeniem zabiłem czterdzieści.” Gdy miecz był gotowy, wziął go i wyruszył w świat. Po dwóch dniach podróży dotarł do źródła, położył się i zasnął.
W tej krainie żyły smoki. Jeden z nich przyszedł do źródła, aby nabrać wody. Tam znalazł śpiącego Łazarza i przeczytał, co było napisane na mieczu. Wrócił do swoich i opowiedział, co widział. Doradzili mu, aby zaprzyjaźnił się z tym potężnym nieznajomym. Więc smok wrócił do źródła, obudził Łazarza i powiedział, że jeśli mu pasuje, zostaną przyjaciółmi.
Strona 2
Lazarus odpowiedział, że chętnie to zrobi. Gdy kapłan pobłogosławił przyjaźń, poszli razem do innych Smoków, a Lazarus zamieszkał wśród nich. Po kilku dniach powiedzieli, że u nich w zwyczaju jest zmieniać się przy noszeniu drewna i wody, a skoro teraz jest jednym z nich, on także musi wykonywać swoją część.
Najpierw szli po wodę i drewno, ale w końcu przyszła kolej Lazarusa, aby przynieść wodę. Smoki miały wielki skórzany worek, który mieścił dwieście miar wody. Lazarus ledwo zaciągnął pusty do źródła, a ponieważ nie mógł zanieść pełnego z powrotem, nie napełnił go, ale zamiast tego wykopał ziemię wokół źródła.
Strona 3
Gdy Łazarz długo nie wracał, Smoki wysłały jednego ze swoich, by zobaczył, co się z nim stało. Kiedy ten przybył do źródła, Łazarz powiedział: „Nie będziemy się już trudzić, nosząc wodę każdego dnia.
Zabiorę całe źródło do domu za jednym razem, a pozbędziemy się tego kłopotu.”
Lecz Smok zawołał: „Nie, na miłość boską, panie Łazarzu, bo wszyscy umrzemy z pragnienia! Wolelibyśmy sami nosić wodę na zmianę, a ty będziesz wolny.”
Strona 4
Następnym razem przyszedł czas na Łazarza, aby przyniósł drewno. Smoki zawsze brały całe drzewo na ramię i niosły je do domu. Ponieważ Łazarz nie mógł zrobić tego samego, poszedł do lasu, związał wszystkie drzewa grubą liną i pozostał w lesie aż do wieczora. Znowu smoki wysłały jednego z nich za nim, aby zobaczyć, co się z nim stało. Gdy ten zapytał, co robi, Łazarz odpowiedział: „Zabiorę cały las do domu za jednym razem, żebyśmy mieli potem spokój.”
Ale Smok zawołał: „Nie, za nic w świecie, Panie Łazarzu, bo inaczej wszyscy zamarzniemy! Wolemy sami pójść po drzewo, a ty możesz zostać.” I tak Smok wyrwał drzewo, przerzucił je przez ramię i zaniósł do domu.
Strona 5

Gdy mieszkali już razem przez jakiś czas, Smoki znudziły się Łazarzem i postanowiły go zabić. Każdy Smok miał uderzyć go siekierą w nocy, gdy będzie spał. Ale Łazarz usłyszał o tym planie. Gdy nadszedł wieczór, wziął kłodę, okrył ją swoim płaszczem, położył tam, gdzie zwykle sypiał, i ukrył się. W nocy przyszły Smoki i każdy uderzał siekierą w kłodę, aż się rozpadła.
Wtedy pomyśleli, że im się udało, i znowu się położyli. Wtedy Łazarz wziął kij, odrzucił go i sam się położył. O świcie zaczął jęczeć. Kiedy Smoki to usłyszały, zapytały, co mu dolega.
Strona 6
On odpowiedział: „Komary okropnie mnie pogryzły.” Przeraziło to Smoki, ponieważ myślały, że Łazarz bierze ich ciosy za ukąszenia komarów. Postanowiły pozbyć się go za wszelką cenę.
Następnego ranka zapytały, czy nie ma żony lub dzieci, i powiedziały, że jeśli zechce je odwiedzić, dadzą mu worek złota na drogę.
Zgodził się, ale poprosił, aby jeden ze Smoków poszedł z nim, by nieść worek ze złotem. Zgodzili się na to i wysłali z nim jednego.
Strona 7

Kiedy byli już kawałek od domu Łazarza, powiedział do Smoka: „Zatrzymaj się tutaj na chwilę, muszę iść przodem i związać moje dzieci, żeby cię nie zjadły.”
Potem poszedł i związał swoje dzieci mocnymi linami, mówiąc do nich: „Gdy tylko Smok się pojawi, krzyczcie tak głośno, jak potraficie: «Mięso smoka! Mięso smoka!»”
Kiedy Smok nadszedł, dzieci krzyknęły: „Mięso smoka! Mięso smoka!” To tak przeraziło Smoka, że upuścił worek i uciekł.
Po drodze spotkał lisa, który zapytał, dlaczego wygląda na tak przestraszonego. Odpowiedział, że boi się dzieci pana Lazarusa, które prawie go zjadły. Ale lis roześmiał się i powiedział: „Co! Bałeś się dzieci pana Lazarusa? Miał on dwie kury, jedną zjadłem wczoraj. Drugą zabiorę teraz. Jeśli mi nie wierzysz, chodź i zobacz sam, ale najpierw musisz przywiązać się do mojego ogona.”
Strona 8
Smok przywiązał się do lisa i tak poszedł z nim z powrotem do domu Łazarza, aby zobaczyć, co się stanie. Łazarz stał tam z karabinem gotowym do strzału. Gdy zobaczył lisa idącego ze Smokiem, zawołał do lisa: «Czy nie mówiłem ci, że masz mi przynieść wszystkie Smoki, a ty przynosisz tylko jednego?»
Gdy Smok to usłyszał, odwrócił się i uciekł tak szybko, że lis został zmiażdżony o kamienie.
Gdy Łazarz pozbył się Smoków, zbudował sobie wspaniały dom z ich złota i żył tam w wielkiej radości do końca swoich dni.