Książki

Rumpelstiltzkin

Andrew Lang

Otwiera okno drukowania, w którym można wybrać zapis jako PDF.
Strona 1Uruchomiono: 2026-07-22 19:57BokRobot · Strona 1 / 7

Strona 1

Dawno, dawno temu żył sobie biedny młynarz, który miał bardzo piękną córkę. Pewnego dnia zdarzyło się, że został przyjęty na audiencję u króla, a żeby wydać się ważniejszym, opowiedział, że ma córkę, która potrafi prząść słomę w złoto.

«To talent jest wart posiadania», powiedział król do młynarza. «Jeśli twoja córka jest tak zdolna, jak mówisz, przyprowadź ją jutro do mojego zamku, a wystawię ją na próbę». Kiedy dziewczyna została do niego przyprowadzona, zaprowadził ją do pokoju pełnego słomy, dał jej kołowrotek i wrzeciono, i rzekł: «Teraz masz zabrać się do pracy i prząść przez całą noc aż do świtu, a jeśli do tego czasu nie uprzędziesz słomy w złoto, umrzesz». Potem zamknął za sobą drzwi i zostawił ją samą w środku.

Strona 2BokRobot · Strona 2 / 7

Strona 2

Biedna córka młynarza usiadła, nie wiedząc, co robić. Nie miała najmniejszego pojęcia, jak prząść słomę w złoto, i w końcu z rozpaczy zaczęła płakać.

Nagle drzwi się otworzyły i wszedł malutki człowieczek, który powiedział: „Dobry wieczór, panno Młynarzówna; dlaczego tak gorzko płaczesz?” „Ach,” odpowiedziała dziewczyna, „muszę uprząść słomę w złoto, a nie mam pojęcia, jak to zrobić.”

„Co mi dasz, jeśli uprzędę to za ciebie?” zapytał mały człowieczek.

Strona 3BokRobot · Strona 3 / 7

Strona 3

Ilustracja do Strona 3

„Moja szyja,” odpowiedziała dziewczyna. Mały człowiek wziął naszyjnik, usiadł przy kołowrotku i wir, wir, wir – koło obróciło się trzy razy, a szpula była pełna. Potem założył następną i wir, wir, wir – koło obróciło się trzy razy, a druga też była pełna; i tak dalej aż do rana, kiedy to cała słoma została uprzędziona, a wszystkie szpule były pełne złota.

Gdy tylko wzeszło słońce, król przyszedł, a kiedy zobaczył złoto, był zdumiony i zachwycony, ale jego serce pragnęło jeszcze bardziej tego cennego metalu. Kazał umieścić córkę młynarza w innym pokoju pełnym słomy, znacznie większym niż pierwszy, i rozkazał jej, jeśli ceni sobie życie, uprząść to wszystko w złoto przed następnym rankiem.

Strona 4BokRobot · Strona 4 / 7

Strona 4

Dziewczyna nie wiedziała, co ma zrobić, i zaczęła płakać; wtedy drzwi otworzyły się jak poprzednio, a malutki człowieczek wszedł i powiedział: «Co mi dasz, jeśli uprzędę słomę w złoto?» «Pierścień z mojego palca» – odpowiedziała dziewczyna.

Mały człowiek wziął pierścień, i wir! znów zakręcił kołem, a gdy nastał ranek, uprządł całą słomę w lśniące złoto. Król był przeszczęśliwy na ten widok, ale jego chciwość na złoto wciąż nie była zaspokojona, więc kazał wprowadzić córkę młynarza do jeszcze większej komnaty pełnej słomy i rzekł: „Tej nocy musisz uprząść to wszystko; jeśli tym razem ci się uda, zostaniesz moją żoną.

” „To tylko córka młynarza, to prawda,” pomyślał, „ale nie znalazłbym bogatszej żony, nawet gdybym szukał po całym świecie. ” Gdy dziewczyna została sama, mały człowiek pojawił się po raz trzeci i powiedział: „Co mi dasz, jeśli znów uprzędę dla ciebie słomę?”

» «Nie mam nic więcej do oddania,» odpowiedziała dziewczyna.

Strona 5BokRobot · Strona 5 / 7

Strona 5

Ilustracja do Strona 5

„Więc musisz mi obiecać, że gdy zostaniesz królową, oddasz mi swoje pierwsze dziecko.” «Kto wie, co może się wydarzyć do tego czasu?» pomyślała córka młynarza; a poza tym nie widziała innego wyjścia, więc obiecała małemu człowiekowi to, czego zażądał, a on znów zabrał się do pracy i przędł słomę w złoto.

Kiedy król przyszedł rano i znalazł wszystko, czego pragnął, natychmiast uczynił ją swoją żoną, a córka młynarza została królową.

Kiedy minął rok, urodziła pięknego synka i nie myślała już o małym człowieku, aż pewnego dnia nagle wszedł do jej pokoju i powiedział: „Teraz musisz mi dać to, co obiecałaś”. Królowa bardzo się zmartwiła i zaoferowała małemu człowiekowi wszystkie bogactwa królestwa, jeśli tylko pozwoli jej zatrzymać dziecko.

Strona 6BokRobot · Strona 6 / 7

Strona 6

Ilustracja do Strona 6

Ale mały człowiek powiedział: „Nie, żywa istota jest mi droższa niż wszystkie skarby świata”. Wtedy królowa zaczęła płakać i szlochać tak gorzko, że mały człowiek zlitował się nad nią i powiedział: „Daję ci trzy dni na odgadnięcie mojego imienia, a jeśli je odkryjesz w tym czasie, możesz zatrzymać swoje dziecko”.

Królowa myślała przez całą noc o wszystkich imionach, jakie kiedykolwiek słyszała, i wysłała gońca, aby przemierzył kraj i zebrał wszystkie imiona, jakie mógł znaleźć, zarówno bliskie, jak i dalekie. Kiedy mały człowiek przyszedł następnego dnia, zaczęła od Kacpra, Melchiora, Baltazara i wszystkich innych imion, które znała, jedno po drugim, ale przy każdym imieniu mały człowiek wołał: „To nie jest moje imię.” Następnego dnia wysłała posłańca, aby zapytał o imiona wszystkich ludzi w okolicy, i otrzymała długą listę najbardziej niezwykłych i osobliwych imion dla małego człowieka, gdy się pojawił.

Strona 7BokRobot · Strona 7 / 7

Strona 7

„Czy twoje imię to przypadkiem Barania Łopatka, Krzywonoga, Pajęcza Noga?” Ale on zawsze odpowiadał: „To nie jest moje imię.” Trzeciego dnia posłaniec wrócił i oznajmił: „Nie udało mi się znaleźć żadnych nowych imion, ale gdy przechodziłem przez wysoki pagórek na skraju lasu, gdzie lisy i zające mówią sobie dobranoc, zobaczyłem mały domek, a przed domem paliło się ognisko, a wokół ogniska skakał najdziwniejszy mały człowiek, skacząc na jednej nodze i krzycząc:

„Jutro warzę, dzisiaj piekę, A potem zabiorę dziecko ze sobą; Bo ma wie moja królewska pani, Że Rumpelstiltzkin to moje imię!”

Możesz sobie wyobrazić radość królowej, gdy usłyszała to imię, a gdy mały człowiek wszedł zaraz potem i zapytał: „No, moja pani królowo, jak mam na imię?”, zapytała najpierw: „Czy masz na imię Konrad?” „Nie.” „Czy masz na imię Harry?” „Nie.” „Czy może masz na imię Rumpelstiltzkin?” „To demon ci powiedział! to demon ci powiedział!” krzyknął mały człowiek i w swoim gniewie kopnął prawą nogą tak głęboko w ziemię, że zapadła się aż po pas; potem w złości chwycił lewą nogę obiema rękami i rozerwał się na dwoje.