Kalakaua, David, King of HawaiiŚwięty grot włóczni

BokRobot læseudgave

Bøger

Gratis

Święty grot włóczni

Kalakaua, David, King of Hawaii

5 173 ord
Święty grot włóczniUruchomiono: 2026-08-10 09:48Side 1 / 18

Święty grot włóczni

Kaululaau był jednym z synów Kakaalaneo, brata i współwładcy z Kakae w rządzie Maui. Kakae był prawowitym dziedzicem królestwa, ale ponieważ był słabego umysłu, Kakaalaneo rządził wspólnie z nim i był prawdziwym władcą małego królestwa. Dwór braci znajdował się w Lele (obecnie Lahaina) i był jednym z najznamienitszych na wyspach.

Matką Kaululaau była Kanikaniaula, z rodu Kamauaua, króla Molokai, przez jego syna Haili, który był bratem lub przyrodnim bratem Keoloewy i Kaupeepee. Ten ostatni, jak pamiętamy, był porywaczem słynnej Hiny z Hawajów, a rodzina pochodziła ze starej linii Maweke.

Kaululaau urodził się prawdopodobnie między latami 1390 a 1400. Miał przyrodnią siostrę o imieniu Wao i przyrodniego brata, Kaihiwalua, który był ojcem Luaia, męża córki Piliwale, króla Oahu, i brata Lo-Lale. Prawdopodobnie miał innych braci i siostry, ponieważ jego ojciec miał dwie lub więcej żon, ale legendy o nich nie wspominają.

Kahekili, syn Kakae, który został jego następcą jako król, był mniej więcej w tym samym wieku co jego kuzyn Kaululaau i obaj książęta dorastali razem. Uczyli ich ci sami nauczyciele, kształcili się w tych samych sztukach i książęcych umiejętnościach i śpiewali te same genealogiczne pieśni. Jednak pod względem usposobienia i wyglądu osobistego bardzo się różnili.

Od młodości Kahekili był poważny, trzeźwy i refleksyjny. Wychowany ze świadomością, że zastąpi ojca jako król wyspy, wcześnie zaczął przygotowywać się do właściwego sprawowania najwyższej władzy i w wieku dwudziestu lat był znany ze swojej inteligencji, godności i królewskiej postawy. Prorok powiedział mu, że jeden z jego imieniem będzie ostatnim niezależnym królem Maui, co czyniło go niespokojnym o przyszłość i spędzało wiele uśmiechów z jego ust. Jednak mimo całej swojej powagi i ostrożności był dobroduszny i serdeczny, a jego rozrywki były stosowne do jego godności. Wzrostem nieco odbiegał od książęcej średniej, a jego rysy były surowe i o papuaskim charakterze; ale wszyscy wiedzieli, że był królewski w sercu i myślach, i nie odmawiano mu należnego szacunku.

Święty grot włóczniSide 2 / 18

Kaululaau różnił się od swojego królewskiego kuzyna niemal pod każdym względem. Był znany ze swojej inteligencji, męskiej urody i psotnego, wesołego ducha. Nie pragnął berła. Myślał bardziej o dzikiej zabawie, z muzyką, tańcem i misą any niż o prawie rozkazywania "w dół" lub "w górę twarzy"; a ponieważ Kahekili był wybranym następcą jego ojca, on rościł sobie prawo, jako uprzywilejowany i święty poddany królestwa, do korzystania z życia według własnej woli. Skoro nie mógł stanowić praw, znajdował przyjemność w ich łamaniu. Nie był okrutny ani zły z natury, ale lekkomyślnie dziki i psotny i ani upomnienia ojca, ani łagodna perswazja kuzyna nie mogły go powstrzymać. Jego żartobliwa odpowiedź kuzynowi brzmiała: "Kiedy zostaniesz królem, będę się zachowywał właściwiej. Dwóch królów może sobie pozwolić na jednego dzikiego księcia."

Illustration til Święty grot włóczni

Miał podobnie myślącą grupę towarzyszy i sług, którzy pomagali mu w psotach. Ucztami i tańcami hula utrzymywał wioskę w zamieszaniu przez kilkanaście nocy z rzędu. Spuszczał kajaki na wodę, otwierał bramy stawów rybnych, usuwał podpory domów i malował świnie na czarno, aby oszukać kapłanów ofiarnych. Zrobił instrument do naśladowania złowrogiego wołania ptaka alae i straszył ludzi, wydając go w pobliżu ich drzwi; innym zaś posyłał wieści, że są modleni na śmierć.

Mimo tych występków Kaululaau cieszył się popularnością wśród ludu, ponieważ ofiarami jego psot byli zwykle wodzowie lub członkowie rodziny królewskiej. Był zachęcany w swoim pragnieniu zostania kapłanem, pod kierunkiem znakomitego arcykapłana i proroka Waolani, i robił dobre postępy w tym powołaniu, gdy został wygnany na wyspę Lanai przez swego królewskiego ojca za przewinienie, którego nie można było ani przeoczyć, ani wybaczyć.

Święty grot włóczniSide 3 / 18

W tym czasie Lanai była opanowana przez liczne gnomy, potwory i złe duchy, wśród nich gigantyczną jaszczurkę Mooaleo. Niszczyły pola, wyrywały palmy kokosowe, burzyły mury stawów rybnych i w inny sposób straszyły i niepokoiły mieszkańców wyspy. Aby uczynić swój pobyt znośnym, Kaululaau został nauczony przez kapłanów i czarowników dworu wielu zaklęć, uroków, modlitw i inkantacji mających odpierać nadprzyrodzone potwory. Kiedy Kaululaau opowiedział swemu przyjacielowi, sędziwemu arcykapłanowi Waolani, o tych metodach egzorcyzmów, kapłan powiedział mu, że będą one bezużyteczne przeciwko potężniejszym i bardziej złym demonom Lanai.

Zniechęcony tym Kaululaau miał już opuścić świątynię, aby popłynąć na Lanai, gdy Waolani, po pewnym wahaniu, zatrzymał go. Poszedł do wewnętrznej świątyni i wkrótce wrócił z małym zwojem kory w ręku. Powoli rozwiązując i usuwając wiele warstw tkaniny, ukazał się w końcu grot z kości słoniowej, długości dłoni. Trzymając go przed księciem, rzekł:

"Weź to. Posłuży ci w każdej potrzebie. Jego moce są większe niż moce jakiegokolwiek boga żyjącego na ziemi. Był zanurzony w wodach Po, a wiele pokoleń temu został pozostawiony przez Lono na jednym z jego ołtarzy, aby chronić świątynię zagrożoną przez potężnego boga-rybę, który mieszkał pod nią w wielkiej grocie połączonej z morzem. Narysuj nim linię i nic nie przekroczy tego znaku. Przymocuj go do włóczni i rzuć, a dosięgnie celu, jakkolwiek daleki. O wiele więcej może zdziałać, ale niech wystarczy to, co powiedziałem."

Książę chciwie wyciągnął rękę, aby wziąć skarb, ale kapłan cofnął go i mówił dalej:

"Oddaję ci go pod warunkiem, że przejdzie z twoich rąk do niczyich innych oprócz moich, i że jeśli nie będę już żył, gdy wrócisz na Maui — a wrócisz pewnego dnia — złożysz go potajemnie wraz z moimi kośćmi. Przysięgnij to w imię Lono."

Kaululaau uroczyście złożył wymaganą przysięgę. Kapłan wręczył mu talizman, owinięty w korę, w której się znajdował, a on opuścił świątynię. Natychmiast popłynął z kilkoma swoimi sługami na Lanai.

Święty grot włóczniSide 4 / 18

Przybywszy na Lanai, założył swoje gospodarstwo po południowej stronie wyspy. Gdy poznano jego imię i rangę, ludzie traktowali go z wielkim szacunkiem — Lanai była bowiem wówczas zależna od Maui — pomogli zbudować domy, których potrzebował, i dali mu ryby, poi, owoce i ziemniaki w wielkiej obfitości. W zamian za ich oddanie zabrał się za oczyszczenie wyspy z nadprzyrodzonych szkodników, które trapiły ją od lat.

W legendzie o "Kelei, jeźdźczyni na falach z Maui" jest nieco wzmianki o walkach Kaululaau ze złymi duchami i potworami Lanai. Jego najcięższą walką była walka z gnomim bogiem Mooaleo. Uwięził demona wewnątrz ziemi, rysując wokół niego linię świętym grotem, a później uwolnił go i wypędził do morza.

Kaululaau spędził ponad rok na uspokajaniu i wypędzaniu złych potworów, które trapiły wyspę, i udało mu się całkowicie uwolnić ludzi od ich uciążliwych odwiedzin. To znacznie zwiększyło jego popularność i najlepsze produkty ziemi i morza składano u jego stóp.

Illustration til Święty grot włóczni

Jego zwycięstwo nad demonami Lanai szybko stało się znane na innych wyspach archipelagu, a gdy wieść dotarła do Kakaalaneo, wysłał posłańca do syna, oferując mu przebaczenie i wzywając go z wygnania. Przysługa, którą oddał, była ważna, a jego królewski ojciec pragnął ją uznać, przywracając mu łaskę.

Ale Kaululaau nie spieszył się z przyjęciem ojcowskiej hojności. Z dala od ograniczeń dworu, polubił niezależne życie, które znalazł na wygnaniu, i nie mógł myśleć o żadnych wygodach ani przyjemnościach, których nie mógłby mieć na Lanai. Kobiety były tam tak piękne jak gdzie indziej, banany tak słodkie, kokosy tak duże, awa tak mocna, a łowiska tak różnorodne i obfite. Miał przyjemne towarzystwo i bandy muzyków i tancerzy na swoje zawołanie. Najlepsze z ziemi i miłość ludu były jego, a ptak apapani śpiewał w gaju, który ocieniał jego drzwi. Czego więcej mógł żądać, czego więcej mógł się spodziewać, gdyby wrócił na Maui? Jego wygnanie przestało być karą, a ojcowskie wezwanie do powrotu nie było już łaską.

Święty grot włóczniSide 5 / 18

Jednak Kaululaau wysłał pełną szacunku odpowiedź przez ojcowskiego posłańca, dziękując Kakaalaneo za łaskę i mówiąc, że wróci na Maui w niedalekiej przyszłości, po odwiedzeniu niektórych innych wysp. Trzy miesiące później zaczął przygotowania do podróży na Hawaje. Sprawił sobie duże podwójne kajaki, które pomalował na królewską żółć, i kazał wykonać kilka płaszczy i peleryn z piór ptaków oo i mamo. Na dziobie kajaka umieścił rzeźbiony wizerunek Lono, a na szczycie jednego z masztów zarezerwowano miejsce na dumny święty sztandar królewskiej rady. Gdy to uczyniono, z odpowiednią świtą wypłynął na Hawaje.

Podczas wizyty na Hawajach Kaululaau towarzyszyło kilku towarzyszy o podobnym usposobieniu i temperamencie. Wśród nich był Kamakaua, młody wódz z Maui, który poszedł za nim na wygnanie i był całkowicie oddany jego interesom. Był odważny, dworski i inteligentny, a wyglądem osobistym nieco przypominał księcia. Załoga i większość służby księcia została wybrana przez Kamakauę, w tym główny nawigator i astrolog; i jakkolwiek kompetentni mogli być w swoich rolach, podczas rejsu odkryto, że byli nie mniej biegli jako muzycy i tancerze. Było więc mnóstwo rozrywki, gdy ogromne podwójne kajaki przecinały fale cieśniny Alenuihaha, a trzeciego dnia rano stanęły naprzeciw wioski Waipio, w okręgu Hamakua na Hawajach.

W tym czasie Kauholanui-mahu, ojciec słynnego Kihy, był królem Hawajów. Jego żoną była Neula, wodzina z Maui, która odziedziczyła wielkie posiadłości w pobliżu Honuaula na tej wyspie. Ponieważ klimat tam był zdrowy, a pobliskie wody roiły się od ryb, królewska para często odbywała długie wizyty. Wizyty te zwykle odbywały się bez wiedzy Kakaalaneo, a niewyjaśnione przywiązanie hawajskiego króla do stosunkowo niewielkiego dziedzictwa żony na sąsiedniej wyspie zaczęto postrzegać z podejrzliwością i stało się tematem spekulacji i dociekań na dworze w Lahaina.

Święty grot włóczniSide 6 / 18

Gdy Kaululaau odwiedził Waipio, Kauholanui był nieobecny od kilku miesięcy na Maui, pozostawiając Neulę w zarządzie rządów Hawajów. Wierząc, że nieobecność króla była celowym zaniedbaniem, Neula stała się bardzo niezadowolona, a szepty o nadchodzących kłopotach rozprzestrzeniały się po całej wyspie. Wszystko to było z pewnością znane Kaululaau, a ponieważ królewska rezydencja znajdowała się w Waipio, wylądował ze swoją świtą na plaży poniżej niej i wyciągnął swoje podwójne kajaki.

Obecność i ranga przybyszów zostały wkrótce zgłoszone królowej, a ona szybko wysłała posłańców, uprzejmie zapraszając księcia i jego osobistych służących, aby byli jej gośćmi w królewskim domu, jednocześnie nakazując zakwaterowanie dla jego niższych rangą służących i zwolenników, zgodnie z gościnnym zwyczajem tamtych czasów.

Przyjmując zaproszenie, Kaululaau i czterech jego głównych towarzyszy otrzymało kwatery na terenie pałacu, a ich jedzenie było podawane z królewskiego stołu. Po południu książę otrzymał audiencję u królowej, podczas której przedstawił swoich przyjaciół, w tym Kamakauę.

Illustration til Święty grot włóczni

Książę spędził w Waipio prawie miesiąc i wydano wiele formalnych przyjęć na jego cześć. Neula była niezwykle miła i wkrótce nawiązała przyjazne stosunki zarówno z księciem, jak i Kamakauą. To było dokładnie to, czego chciał Kaululaau, ponieważ pozwoliło mu wymyślić i pomóc w realizacji planu sprowadzenia króla z Maui i utrzymania go odtąd w jego własnym królestwie.

Zgodnie z instrukcjami Kaululaau, Kamakaua udawał, że jest oczarowany wdziękami królowej. Ponieważ była przystojną kobietą, nieco próżną co do swojego wyglądu, uwaga przystojnego wodza sprawiała jej przyjemność; ale jego zaloty ujawniły, że ma rywala w Noakua, wodzu z Kohala. To odkrycie uprościło plany księcia i ostatecznie uwolniło Kamakauę od niebezpiecznego obowiązku. Naciskając swoje zaloty, Kamakaua znalazł pretekst, aby powiedzieć królowej, że długa nieobecność króla wynika z tego, że wziął sobie inną żonę, z którą mieszka w Honuaula, i że nie dba już o swoje królestwo ani rodzinę.

Święty grot włóczniSide 7 / 18

Podczas gdy Kamakaua wlewał tę truciznę w uszy Neuli, Kaululaau, który zapoznał się z Noakua, siał ziarna buntu w umyśle tego wodza. Schlebiał Noakua, mówiąc, że urodził się do rządzenia, i stopniowo ujawniał plan, dzięki któremu, z przychylnością królowej, mógłby przejąć rząd, zjednoczyć czołowych wodzów we wsparciu i uniemożliwić Kauholanui powrót na Hawaje.

Ambitność Noakuy i gniew królowej na domniemane zaniedbanie i niewierność męża wkrótce połączyły ich w spisku przeciwko nieobecnemu królowi. Przygotowania do buntu zaczęły się ujawniać, a Kaululaau, nie chcąc być otwarcie zamieszany w niebezpieczny ruch, spokojnie odpłynął ze swoją świtą do Hilo, gdzie zatrzymał się, aby obserwować postęp walki, którą pomógł rozpocząć.

Książę był w Hilo zaledwie kilka dni, gdy przybył szybki posłaniec z Waipio, wzywając wodza okręgu, aby udał się tam z ośmiuset wojownikami, i ogłaszając, że Neula objęła suwerenność nad wyspą. Podobne zawiadomienia wysłano do wodzów innych okręgów i wkrótce wszyscy od Kau do Kohala byli poruszeni.

Słysząc o buncie, Kauholanui, który budował staw rybny w Keoneoio w pobliżu Honuaula, natychmiast opuścił Maui z mniej niż setką włóczni i lądując w Kona, którego wódz był godny zaufania, ruszył drogą lądową do Waipio. Rewolucja była niepopularna i wodzowie oraz lud niemal jednogłośnie skupili się wokół królewskiego sztandaru. Walka była krótka. Bitwa stoczona w pobliżu Waimea zakończyła się klęską armii buntowników i śmiercią Noakuy.

To zakończyło bunt. Jako karę dla Neuli król wziął sobie inną żonę. Ale cel Kaululaau został osiągnięty, ponieważ Kauholanui nigdy więcej nie odwiedził Maui, choć królowa spędzała odtąd wiele czasu w Honuaula, gdzie jej ulubionym gościem i przyjacielem był Kamakaua.

Opuszczając Hilo, Kaululaau i jego świta dryfowali spokojnie wzdłuż wybrzeży Puny, aż dotarli do granic Kau, gdzie wylądowali w Keauhou, aby spędzić kilka dni na łowieniu ryb i surfowaniu.

Święty grot włóczniSide 8 / 18

Zmęczony zabawą, pewnego popołudnia Kaululaau zostawił kąpiących się w falach i rzucił się w cień drzewa pandanowego w pobliżu brzegu. Patrząc na chmury i ptaki morskie krążące nad nim, zasnął, a gdy się obudził, jego oczy padły na piękną kobietę siedzącą na skale nie dalej niż sto kroków dalej, w milczeniu obserwującą pływaków jadących na grzbietach fal. Jej spódnica była sarongiem iskrzącym się kryształkami, a na ramionach miała krótką pelerynę w kolorach tęczy. Jej długie włosy były spięte z tyłu lei z kwiatów, a nadgarstki i kostki zdobiły bransoletki z maleńkich różowych i białych muszelek.

Widok kobiety olśnił go i po chwili patrzenia, przecierając oczy, aby upewnić się, że nie śni, wstał i zbliżył się do promieniejącej istoty. Zbliżając się na cztery lub pięć kroków do kobiety, najwyraźniej niezauważony, zatrzymał się i kaszlnął, aby zwrócić jej uwagę. Odwróciła twarz w jego stronę, a on przywitał ją uprzejmie i poprosił o pozwolenie zbliżenia się i rozmowy. Jej wygląd sugerował, że jest wysokiej rangi, i nie chciał wtargnąć nieproszony w jej prywatność. Nie raczyła odpowiedzieć na jego prośbę, ale po obejrzeniu go od stóp do głów odwróciła twarz z powrotem ku morzu z pogardliwym uniesieniem głowy.

Illustration til Święty grot włóczni

Zawahał się na chwilę, po czym odwrócił się i szybko zszedł na plażę, gdzie jego podwójne kajaki były bezpiecznie wyciągnięte na piasek. "W przebraniu kąpiącego się" — pomyślał książę — "prawdopodobnie bierze mnie za sługę. Zbliżę się do niej w ubraniu, na jakie zasługuje moja ranga, i zobaczę, jaki to przyniesie skutek."

Święty grot włóczniSide 9 / 18

Wchodząc do kajaka, owinął wokół bioder jaskrawą przepaskę, zawiesił na szyi wisiorek z zęba wieloryba i zarzucił na ramiona królewską pelerynę z żółtych piór. Następnie, kładąc na głowę lśniący hełm z piór, wybrał włócznię długości sześciu kroków i wyszedł z kajaka. Gdy to uczynił, potknął się. "To znaczy, że zapomniałem lub pominąłem coś ważnego" — powiedział do siebie książę, zatrzymując się i szczegółowo sprawdzając swój ekwipunek. W tym momencie jaszczurka przebiegła mu przez drogę i weszła do dziury w ziemi. To przypomniało mu jego walkę z gigantyczną jaszczurką na Lanai, i z uśmiechem ponownie wszedł do kajaka. Wyjmując z tykwy, gdzie był ukryty przez miesięcy, zaczarowany grot włóczni Lono, przymocował go mocno do końca oszczepu i tak wyposażony ponownie udał się w obecność fascynującej istoty, która go odrzuciła.

Zbliżając się jak poprzednio, ponownie poprosił o pozwolenie zbliżenia się na tyle, by napić się piękna jej oczu. Ale ona zdawała się niechętna. Oglądając go w jego zmienionym stroju, powiedziała z obojętną miną:

"Nie musiałeś sobie trudzić głowy ubieraniem się w królewskie pióra. Wiedziałam cię wcześniej, tak jak znam cię teraz, że jesteś Kaululaau, syn Kakaalaneo, króla Maui. Nie pragnę twojego towarzystwa."

"Skoro wiesz, kim jestem, muszę domagać się prawa do nalegania na moją prośbę, chyba że możesz dowieść, że jesteś równej lub wyższej rangi." Mówiąc to, książę zrobił krok naprzód.

"Więc chodź" — odpowiedziała kobieta — "skoro jesteś na tyle niegrzeczny, że próbujesz. Usiądź u moich stóp i opowiedz mi o swojej miłości, a ja będę szukać ośmiornic w jaskiniach i ubijać korę dla ciebie."

Książę zbliżył się radośnie i miał usiąść u stóp pięknej istoty, gdy z okrzykiem bólu odskoczył. Skała, której dotknął, była gorąca, jakby właśnie wyrzucona z krateru wulkanu.

"Chodź" — powiedziała kobieta drwiąco; "czy nie widzisz, że czekam na ciebie?"

Książę ponownie się zbliżył, ale ziemia na dwa lub trzy kroki wokół niej falowała od gorąca, więc pospiesznie wycofał się tam, gdzie ziemia i skały były chłodne. Był teraz pewien, że ma do czynienia z kimś władającym siłami nadprzyrodzonymi, i postanowił przetestować moc zaczarowanego końca swojego oszczepu.

Święty grot włóczniSide 10 / 18

"Dlaczego nie przychodzisz?" — ciągnęła kobieta tonem zarówno wyzywającym, jak i pełnym wyrzutu.

"Bo ziemia, na której siedzisz, jest zbyt ciepła dla moich stóp" — odpowiedział książę niewinnie. "Chodź tam, gdzie stoję, a usiądę obok ciebie." I czubkiem oszczepu wyznaczył granice przestrzeni wokół siebie.

"Cofnij się o kilka kroków, a przyjdę" — odpowiedziała kobieta pewnie. Książę cofnął się, jak prosiła, a ona spokojnie przeszła na miejsce, gdzie stał.

"Teraz chodź" — powiedziała kobieta, siadając ponownie; "może tu będzie ci chłodniej."

"Mam nadzieję" — odparł książę, zaczynając ostrożnie się zbliżać. Przekroczył linię wyznaczoną czubkiem oszczepu i nie poczuł gorąca. Zrobił jeszcze trzy kroki naprzód i ziemia była nadal chłodna. Kolejny krok, który zbliżył go na dwa kroki do czarodziejki, przekonał go, że jej moce są bezużyteczne wewnątrz linii, którą wyznaczył, i z nagłym skokiem naprzód chwycił ją w ramiona.

Zdumiona niepowodzeniem swoich mocy i upokorzona porażką, kobieta szarpała się, aby uwolnić się z uścisku księcia; ale wewnątrz zaczarowanego kręgu miała tylko siłę zwykłej kobiety i musiała ustąpić przewadze jego uścisku.

Rozwścieczona ponad miarę, w końcu zdołała wyślizgnąć się z jego uścisku i wyskoczyć poza śmiertelną linię. Książę podążył za nią, ale ona była teraz sobą i nie mógł jej ani dogonić, ani utrzymać. Wycofując się nieco w górę wzgórza, nagle zatrzymała się i czekała, aż się zbliży. Pozwoliła mu podejść na czterdzieści lub pięćdziesiąt kroków, po czym w jednej chwili zrzuciła swój urzekający przebranie i stanęła objawiona jako Pele, straszliwa bogini Kilauea. Jej oczy były jasne jak południowe słońce, a włosy jak płomień ognia.

Święty grot włóczniSide 11 / 18
Illustration til Święty grot włóczni

Książę zatrzymał się z przerażeniem. Bogini uniosła rękę, a u jej stóp wytrysnęła struga płynnej lawy, tocząc się gwałtownie w dół na księcia, jakby chciała go pochłonąć. Zaczął uciekać, ale struga poszerzała się i przyspieszała w miarę jak go ścigała. Obawiając się, że dogoni go, zanim dotrze do morza, pomyślał o swoim oszczepie i pospiesznie wyznaczył linię jego czubkiem przed nadciągającym potokiem. Kontynuując ucieczkę i oglądając się za siebie, z wielką ulgą zobaczył, że potok zatrzymał się gwałtownie na linii, którą wyznaczył, i nie mógł jej przekroczyć. Spływając do wąwozu, rozgniewana lawa próbowała dotrzeć do morza jego korytem i odciąć księciu odwrót; ale on przekroczył zagłębienie, wyznaczając linię w miarę jak szedł, i ognista lawina została zatrzymana na tej granicy.

Widząc, że została udaremniona przez moc, która zdawała się należeć do ziemi, Pele przywołała swego brata Keuakepo z Kilauea i deszcz ognia i popiołu spadł na Kaululaau i jego towarzyszy. Skacząc do morza, aby uciec przed ogniem, wyciągnęli podwójne kajaki z cum i, płynąc i popychając je przez fale, uciekli z wybrzeża z niewielkimi obrażeniami.

Wplątawszy się w kłopoty z boskimi i politycznymi władzami Hawajów, Kaululaau opłynął południowy punkt La Lae i skierował się na Molokai. Spędził miesiąc na tej wyspie u królewskich krewnych swojej matki, którzy przyjęli go i ugoszczali odpowiednio. Odwiedził dom Laamaomao, boga wiatru, zatruty gaj Kalaipahoa i zrujnowaną twierdzę na cyplu Haupu, gdzie dzielny Kaupeepee, z którego krwi pochodził, spotkał swoją dramatyczną śmierć. Następnie popłynął na Oahu.

W tym czasie wyspa Oahu była jedną z najpomyślniejszych na archipelagu. Była pod rządami Kalona-iki, jednego z dwóch synów Mailikukahi, który podczas swoich rządów ustanowił kodeks praw, który dawał lepszą ochronę biednym, czynił kradzież karalną śmiercią i uznawał pierworodnych synów wszystkich rodzin, bez względu na rangę czy stan, za podopiecznych rządu.

Kalona kontynuował pokojową i mądrą politykę ojca, a jego dwór słynął ze świetności wodzów i piękna kobiet. Jego główną rezydencją było Waikiki, choć miał luksusowe tymczasowe siedziby w Ewa i Waialua.

Święty grot włóczniSide 12 / 18

Kaululaau najpierw dotarł do Waialua, ale dowiedziawszy się, że król przebywa w Waikiki, rozkazał swojej łodzi popłynąć na południową stronę wyspy pod dowództwem swojego głównego nawigatora, podczas gdy on i Kamakaua postanowili podróżować lądem. Odłożywszy wszelkie oznaki rangi i ubrani jak zwykli pospólstwo, książę i jego towarzysz wyruszyli bez towarzystwa do Waikiki. Obaj byli uzbrojeni w dzidy, ale ta, którą niósł Kaululaau, miała na końcu zaczarowany grot Lono.

Idąc wzdłuż podnóża górskiego łańcucha Kaala, po południu usiedli, aby odpocząć w cieniu drzewa pandanowego. W wąwozie poniżej nich pracowało pięciu lub sześciu mężczyzn, a wzdłuż jego brzegów rozrzuconych było kilka chat. Wkrótce usłyszeli krzyki i zamieszanie, a mężczyźni, kobiety i dzieci biegali w wielkim poruszeniu.

Podróżnicy zerwali się na nogi, a gdy to zrobili, ogromny ptak przeleciał tuż nad ich głowami i poleciał w stronę wzgórz. Przeleciał tak blisko, że gałęzie drzewa pandanowego zakołysały się od ruchu jego potężnych skrzydeł, a jego rozpiętość skrzydeł zdawała się mierzyć prawie dwadzieścia długich kroków od końca do końca.

Gdy zdumieni obserwowali potwora, podeszła kobieta, a w odpowiedzi na pytania księcia odpowiedziała, między szlochami bólu, że wielki ptak – Pueoalii, jak go nazwała – właśnie zabił jej jedyne dziecko przed jej chatą, zadając cios w serce jak cięcie nożem. Szybko dodała, że przez wiele lat ten sam ptak w odstępach czasu odwiedzał różne części wyspy, zabijając dzieci, świnie i kurczaki, a kapłani ogłosili, że jest to pueo, czyli sowa, święta dla bogów, której zatem nie można było skrzywdzić, nawet gdyby ludzkie ręce mogły jej zaszkodzić.

Święty grot włóczniSide 13 / 18

Lepiej poinformowany o znaczeniu i celu takich wizyt – ponieważ został wykształcony przez wybitnego arcykapłana Waolaniego – i mający wiele walk ze złymi duchami, zwątpił, czy potwór, który właśnie widział, należał do świętej rodziny sów, i poprosił, aby pokazano mu martwe dziecko. Poszedłszy do chaty i zbadawszy ranę, zobaczył, że śmiertelne cięcie było skierowane w górę, a nie w dół, jak byłoby, gdyby zostało zadane dziobem sowy. To potwierdziło jego pierwsze wrażenie, a powiedziawszy Kamakauie, aby szedł za nim, ruszył w stronę wzgórz w kierunku, który obrał ptak.

Illustration til Święty grot włóczni

Wciąż widzieli go w oddali, jak ciemną chmurę na tle góry. Po chwili podążania za nim ptak runął w dół, aby dokonać jakiegoś nowego ataku, po czym wzniósł się i usiadł na skalistym grzbiecie z pionową ścianą opadającą z głównego szczytu Kaala.

„Po co iść dalej?” – powiedział Kamakaua. „Nie możemy dosięgnąć ptaka, a nawet gdybyśmy mogli, nasze dzidy byłyby jak słomki wobec takiego potwora.”

Jakby silną ręką, dzida w uścisku księcia obróciła się i wskazała na ptaka. Uśmiechając się na ten znak, Kaululaau odpowiedział:

„Rozejrzyj się uważnie i zobacz, czy ktoś nas nie śledzi.”

Kamakaua odwrócił się, aby to uczynić, a gdy to zrobił, książę wyważył dzidę i cisnął ją w kierunku ptaka. Po dwudziestu krokach grot nie opadł; po czterdziestu nie spadł na ziemię; po stu nowa energia go pochwyciła i jak błyskawica pomknął z pola widzenia. Chwilę później książę zobaczył, jak ptak opada i znika.

„Nie widzę nikogo” – powiedział Kamakaua, po uważnym przebadaniu ziemi, którą przeszli. „Nie widzę też teraz ptaka” – kontynuował, patrząc w stronę grzbietu. „Gdzie on może być?”

„U stóp klifu” – odpowiedział książę – „z grotem mojej dzidy w jego sercu.”

Święty grot włóczniSide 14 / 18

Będąc z księciem na Molokai, Kamakaua przyjął tę dziwną nowinę bez pytań i wielkiego zdziwienia, a pospieszywszy do podstawy urwiska, znaleźli potwora martwego, z dzidą wbitą w pierś. Usunąwszy broń, odcięli ptakowi głowę i jedną nogę, wyciągnęli z jego skrzydeł cztery najdłuższe pióra i z nimi wrócili do drzewa pandanowego, gdzie odpoczywali. Ciężar nadwyrężał ich siły do granic możliwości. Waga głowy, którą niósł książę, była prawie równa jego własnemu ciału, podczas gdy pióra miały siedem kroków długości, a szpony dwa kroki między ich najbardziej zewnętrznymi punktami.

Wielkie poruszenie nastąpiło po wieści, że Pueoalii został zabity przez obcych. Ci, którzy ucierpieli z powodu jego ataków, skłonni byli chwalić ten czyn, podczas gdy inni potępiali go jako obelgę dla bogów, która prawdopodobnie sprowadzi nieszczęście na całą wyspę. Aby przebłagać gniew bogów, zaproponowano złożenie obcych w ofierze w najbliższej świątyni. Z szacunkiem zawinąwszy głowę ptaka w korę, Kaululaau i jego towarzysz zostali zaprowadzeni ze swoimi trofeami do świętej świątyni Kukaniloko, która nie była daleko. Podążał za nimi tłum, który rósł w miarę postępu, a po przybyciu do świątyni otoczyło ich czterysta lub pięćset mężczyzn i kobiet, wielu uzbrojonych i krzyczących o ich krew.

Kaululaau wcale nie był zaniepokojony; wręcz przeciwnie, cieszył się sytuacją. Pojawił się arcykapłan świątyni i przedstawiono mu sprawę. Patrząc na nogę i ogromne pióra ptaka, zwrócił się do obcych i powiedział:

„Zabiliście stworzenie święte dla bogów i myślę, że powinniście zostać złożeni w ofierze, aby odwrócić ich gniew.”

„Uważaj na swój osąd, kapłanie” – odpowiedział książę. „Skąd wiesz, że ptak był święty?”

„Od lat jest tak uważany” – odparł kapłan. „Jak wiesz, że nie był?”

„Czy przystoi arcykapłanowi Kukaniloko zadawać takie pytanie?” – powiedział książę. „Ale odpowiem na nie, gdy odpowiesz na to: Dzidą, którą teraz mam w ręku, zabiłem ptaka z odległości większej niż stąd do tamtych wzgórz. Czy mogło to być dokonane ludzką ręką bez szczególnej przychylności bogów? Jeśli nie, to jak bogowie zostali rozgniewani?”

Święty grot włóczniSide 15 / 18

Kapłan był oszołomiony, a gdy książę zaproponował, aby kwestię jego winy przedłożono królowi, propozycja została przyjęta. Ponieważ zbliżał się zmierzch, Kaululaau i jego towarzysz zostali umieszczeni wewnątrz ogrodzenia świątyni dla bezpieczeństwa. Wiedząc, że zostaną pozbawieni broni, książę usunął zaczarowany grot ze swojej dzidy i ukrył go w fałdach przepaski.

Wczesnym rankiem następnego dnia arcykapłan i jego dwaj więźniowie, którzy nie byli pod ścisłym nadzorem, w towarzystwie wielkiego tłumu niosącego głowę, nogę i pióra Pueoalii, wyruszyli do Waikiki. Wszyscy zdawali się wiedzieć, że wielki ptak został zabity, a wielu stało przy drodze, aby zobaczyć pióra wyciągnięte z jego skrzydeł i rzucić okiem na jego pogromcę.

Illustration til Święty grot włóczni

Niemal w południe wielkie zgromadzenie przybyło do Waikiki. Ponieważ wielu niosło dzidy, wyglądało to jak armia w marszu, a król wysłał posłańców, aby dowiedzieć się, co to znaczy. Zatrzymując się w pobliżu brzegów portu, niedaleko domu królewskiego, aby ogłosić przybycie więźniów i poznać wolę króla, książę zobaczył swoją podwójną łódź wyciągniętą na plażę. Poprosił o pozwolenie, aby do niej podejść, aby mógł zasięgnąć rady swego pana, Kaululaau, syna króla Maui.

Prośba nie mogła zostać odrzucona, i pod strażą dwóch niższych kapłanów z Kukaniloko, książę został zaprowadzony do łodzi. Ponieważ tylko trzech lub czterech członków załogi było obecnych, a ich uwaga była całkowicie pochłonięta tłumem wokół domu królewskiego, książę wszedł, niezauważony przez nich, do łodzi i szybko przeszedł do swoich prywatnych komnat – szczelnie zamkniętego wiklinowego pomieszczenia długiego na osiem lub dziesięć stóp, szerokiego na obie łodzie i wysokiego ponad sześć stóp od dna do górnej osłony.

Święty grot włóczniSide 16 / 18

Pośpiesznie przywdziawszy swoje królewskie insygnia, w tym hełm, płaszcz z piór i dzidę, wszedł w pole widzenia i zadął w muszlę. Wkrótce pojawiło się kilku jego służących, a z orszakiem godnym księcia ruszył do domu królewskiego. Strażnicy, którzy odprowadzili go do łodzi, nie poznali go, gdy z niej wychodził, a po przedarciu się przez tłum wokół pałacu jego imię i ranga zostały ogłoszone królowi. Został natychmiast przyjęty i uprzejmie powitany w drzwiach przez Kalonę, który powiedział mu, że posłańcy z pozdrowieniami i zaproszeniem zostaliby wysłani do niego, gdyby wiedziano o jego obecności w Waikiki.

Kaululaau powiedział wtedy królowi, że właśnie przybył lądem z Waialua, podczas gdy jego podwójna łódź została wysłana wokół wyspy, aby spotkać się z nim w Waikiki, i że zamierza spędzić kilka dni na Oahu. Gościnność domu królewskiego została następnie zaoferowana i przyjęta, po czym król wyjaśnił swojemu znakomitemu gościowi powód dużego tłumu wokół pałacu i zaprosił go, aby obejrzał głowę, pióra i szpony potężnego Pueoalii, i posłuchał historii pogromcy świętego ptaka, jeśli uzna ją za interesującą.

Kaululaau towarzyszył królowi do dużego pawilonu tanecznego w obrębie królewskich posiadłości, dokąd przyniesiono odcięte części olbrzymiego ptaka. Po obejrzeniu szponów i piór z podziwem i zdumieniem, król rozkazał przyprowadzić przed siebie pogromcę ptaka. Arcykapłan z Kukaniloko skłonił się i odwrócił, aby wykonać rozkaz, gdy strażnicy postawieni nad księciem przybyli z plaży z wiadomością, że ich więzień uciekł.

Kapłan był wściekły z rozczarowania. „Albo go znajdźcie, albo zajmijcie jego miejsce na ołtarzu!” – syknął do nieszczęsnych strażników, a następnie poprowadził Kamakauę przed króla, wyjaśniając, że drugi więzień zdołał wymknąć się strażnikom, ale z pewnością wkrótce zostanie znaleziony.

Kamakaua dostrzegł księcia u boku króla i ledwo mógł powstrzymać uśmiech. Zapytany, zaprzeczył, że zabił wielkiego ptaka, ale przyznał, że pomagał usunąć głowę, pióra i jedną nogę.

„To nonsens” – powiedział król, zwracając się do kapłana z marsem na czole. „Gdzie jest drugi więzień?”

Święty grot włóczniSide 17 / 18

„On jest tutaj, wielki królu!” – zawołał Kaululaau, kłaniając się przed Kaloną, ku zdumieniu, ale wielkiej uldze kapłana. „Ciesząc się przychylnością bogów, zabiłem złego potwora, którego wasi kapłani nazywają świętym imieniem Pueoalii. Ich wiedza powinna była im powiedzieć co innego. Czy król zechce rozkazać, aby zdjąć przykrycie z kory z głowy?”

Rozkaz został wydany, i odkryta głowa została podniesiona, dziobem do góry, przed króla.

Po chwili zauważono, że głowa nie była głową pueo, czyli sowy; nie przypominała też kształtem żadnego znanego ptaka. Była wąska między oczami, które miały kolor oczu rekina, a jej długi, spiczasty dziób, zarówno górna, jak i dolna szczęka, zakrzywiał się ostro do góry.

„To nie jest pueo!” – rozległ się powszechny okrzyk.

„Czy jesteś usatysfakcjonowany, kapłanie?” – zapytał książę.

„Myślę, że to nie jest pueo” – odpowiedział kapłan niechętnie.

„Myślisz, że to nie jest pueo!” – zawołał król z oburzeniem. „Czy nie wiesz tego? Jaka pueo miała kiedykolwiek takie oczy i taki dziób?”

Kapłan zwiesił głowę w zakłopotaniu, a książę, całkowicie go pokonawszy, teraz uprzejmie przyszedł mu z pomocą, zauważając:

„Błąd łatwo mógł zostać popełniony, ponieważ w locie i z pewnej odległości ptak silnie przypominał pueo.”

„Jesteś uprzejmy, to mówiąc, książę” – powiedział król; „ale kapłani i widzący bardzo zawinili. Przez lata ptak żerował na ludziach, a nikt nie odważył się go skrzywdzić. Skoro go zabiłeś, wiedząc, że nie jest święty, być może możesz mi powiedzieć coś o jego nienaturalnym pochodzeniu i apetytach.”

Tak zaczepiony, Kaululaau skromnie odpowiedział:

„Jeśli mogę polegać na tym, co wydawało się snem ostatniej nocy, ptak był opętany przez ducha Hilo-a-Lakapu, jednego z wodzów Hawajów, który najechał na Oahu za panowania twojego królewskiego ojca. Został zabity w Waimano, a jego głowę umieszczono na słupie w pobliżu Honouliuli, aby ptaki się nią żywiły. Był boskiej krwi, a przez ptasiego boga krewnego jego duch otrzymał władzę nad potworem, którego bogowie pozwolili mi zabić.”

Święty grot włóczniSide 18 / 18

Duch Hilo został sprowadzony wraz z głową martwego ptaka, a gdy książę wypowiadał te słowa, oczy się poruszyły, ciężkie szczęki otwierały się i zamykały, i z hałasem podobnym do krzyku ptaka alae, zły duch odszedł.

Prawdziwość snu Kaululaau została w ten sposób potwierdzona, a król publicznie podziękował mu za uwolnienie wyspy od potwornej plagi i rozkazał, aby wszystkie klasy oddawały mu szczególne honory, dopóki zechce pozostać w królestwie. W zamian książę podarował królowi głowę, szpony i pióra ptaka, przy czym te ostatnie miały być użyte do wykonania olbrzymiego kahili, a następnie przedstawił mu Kamakauę, wraz z innymi wodzami ze swojego orszaku, którym należało się królewskie uznanie.

Kaululaau natychmiast stał się bohaterem dworu i idolem ludu. Pozostał ponad miesiąc na Oahu, ciesząc się hojną gościnnością króla i jego okręgowych wodzów. Był ulubieńcem najpiękniejszych kobiet dworu; ale oddał serce pięknej Laiea-a-Ewa, siostrze żony Kalony, i z nią wrócił na Maui.

Wylądowawszy w Lahaina po długiej nieobecności, został radośnie powitany w domu przez swego królewskiego ojca, który słyszał o jego przygodach i w pełni wybaczył mu błędy młodości. Z żalem dowiedział się, że jego przyjaciel, arcykapłan Waolani, zmarł kilka miesięcy wcześniej. Pamiętając o swojej przysiędze, znalazł miejsce pochówku kapłana i potajemnie złożył święty grot dzidy Lono wraz z jego szczątkami. Pobożnie ucałował relikwię, zanim ukrył ją na zawsze przed oczami, a następnie ukląkł i podziękował Lono i kapłanowi za jej użycie.

Nadano mu ziemie w Kauaula, gdzie żył do końca swoich dni. Laiea była jego jedyną żoną, a oni zostali pobłogosławieni sześciorgiem dzieci, których imiona są wymienione jedynie przez tradycję.

Illustration til Święty grot włóczni
BokRobot

BokRobot

BokRobot samler bøger og eventyr, du kan læse og udforske. Her finder du et stadigt voksende udvalg, og du kan også skabe dine egne bøger og eventyr.

More books you might like